Nazywam się Camille Laurent.
Mam trzydzieści osiem lat.
Po jedenastu latach małżeństwa nauczyłam się brutalnej lekcji o zdradzie:
Najgorsza nie zawsze jest sama niewierność.
Czasami chodzi o to, jak łatwo się zakorzenia.
Rutyna.
Sposób, w jaki mężczyzna, który przysięgał chronić twoje życie, zaczyna używać tego samego życia jako przykrywki dla swoich kłamstw.
Przez jedenaście lat byłam żoną Antoine’a Merciera, dyrektora sprzedaży w firmie doradztwa cyfrowego z siedzibą w La Défense, w jednej z tych wysokich szklanych wież, gdzie ludzie rozmawiają o strategii, jakby była ich zbawieniem.
Z zewnątrz nasze życie wydawało się czyste.
Niemal eleganckie.
Piękne mieszkanie w Batignolles, w siedemnastej dzielnicy Paryża.
Piątkowe kolacje z przyjaciółmi.
Weekendy w Honfleur, kiedy potrzebowaliśmy „odetchnąć”.