Na pierwszy rzut oka wygląda to jak proste zadanie matematyczne. Cztery razy liczba 11, kilka podstawowych działań… a jednak. To małe matematyczne wyzwanie każdego dnia oszukuje tysiące ludzi, w tym niektóre bardzo bystre umysły. Zanim więc powiesz sobie, że matematyka była lepsza w liceum, spróbuj. Odpowiedź może cię zaskoczyć – w taki czy inny sposób!
Dlaczego to obliczenie jest tak mylące?
Usiądź z tym równaniem: 11 – 11 × 11 + 11. Twój mózg, zgodnie z oczekiwaniami, będzie naturalnie czytał od lewej do prawej. Trochę jak wtedy, gdy czytasz wiadomość lub przepis. Rezultat: najpierw rozwiązujesz 11 – 11, otrzymujesz 0, mnożysz przez 11… i otrzymujesz całkowicie błędny wynik.
Właśnie w tym tkwi pułapka. Ten liniowy odruch czytania sprawia, że zapominamy o fundamentalnej zasadzie, której nauczyliśmy się w szkole podstawowej. A w życiu codziennym tak naprawdę nie mamy okazji jej przypomnieć!
Złota zasada, o której zawsze zapominamy
Wszystko sprowadza się do kolejności działań. We Francji uczy się jej od gimnazjum: mnożenie i dzielenie zawsze poprzedza dodawanie i odejmowanie. Chyba że w nawiasach podano inaczej, oczywiście.
Podsumowując, oto kolejność, której należy przestrzegać: