Pochodząca z Halewood w północno-zachodniej Anglii z Kami Lester z perspektywy czasu podkreśla, że miała ogromne szczęście. Dzięki wykryciu raka na stosunkowo wczesnym etapie – żyje. Nie chce nawet myśleć o tym, co stałoby się, gdyby w listopadzie 2021 r. nie zgłosiła na mammografię.
52-latka wspomina, że wykonała badanie profilaktycznie, wcześniej nie miała żadnych dolegliwości, wprost przeciwnie, czuła się świetnie i była w doskonałej kondycji.
Po badaniu lekarze zaprosili ją na kolejną wizytę do szpitala, kobieta czuła, że coś jest nie tak. W badaniu wykryto trzy guzy w prawej piersi kobiety.Pacjentka wspomina, że doświadczenia związane z diagnozą i leczeniem były jak “trąba powietrza”, wszystko działo się błyskawicznie.
Na szczęście mogła liczyć na wsparcie dzieci i męża. – Starali się to wszystko ogarnąć – zaznacza kobieta.