CZĘŚĆ 2:
W ciągu następnego tygodnia Mateo wziął moje milczenie za poddanie się.
Zaczął dyktować warunki.
Żadnego jedzenia na wynos. Żadnych zbędnych zakupów. Żadnych prezentów dla rodziców. Musiałem zrezygnować z karnetu na siłownię i „bardziej przyczyniać się do utrzymania domu”, dopóki nie znalazłem pracy.
W międzyczasie zarezerwował weekend na narty dla swojego brata.
Kiedy wskazałem na e-mail z potwierdzeniem, roześmiał się.
„To jest networking”.
„Z Lucasem?”
„On zna ludzi”.
Prawie podziwiałem jego pewność siebie. Prawie.
Mateo nie wiedział, że Northstar Consulting otrzymało od jego firmy 86 000 dolarów w ramach „prowizji strategicznych” w ciągu ostatnich sześciu miesięcy.
Nie wiedział też, że doskonale rozpoznałem formularz zatwierdzenia dostawcy.
Mateo kiedyś poprosił mnie o sprawdzenie polityki zakupowej, którą jego firma aktualizowała. Przypomniałam sobie zasadę: każdy dostawca powiązany z pracownikiem lub członkiem najbliższej rodziny musiał zostać zgłoszony na piśmie i zatwierdzony przez dział prawny.
Nie było żadnego zgłoszenia.
Było coś gorszego.
Dwie płatności na rzecz Northstar zostały przekazane z budżetów projektów, które sam Mateo kontrolował.
Zadzwoniłam do starego kolegi, Marcosa Bella, biegłego księgowego, który pracował ze mną nad trzema sprawami oszustw wewnętrznych.
Nie poprosiłam go o zbadanie firmy Mateo.
To byłoby przekroczenie granicy.
Poprosiłam go o przejrzenie naszych akt domowych i publicznych dokumentów korporacyjnych, które już miałam.
Dwie godziny później zadzwonił Marcos.
„Emma, twój mąż nie tylko przelał pieniądze z małżeństwa”.
„Wiem”.