Każdej nocy moja teściowa pukała do drzwi naszej sypialni o 3 nad ranem, więc postanowiłem zainstalować ukrytą kamerę, żeby dowiedzieć się, co robi. Kiedy obejrzeliśmy nagranie, oboje zaniemówiliśmy…
Arjun i ja byliśmy małżeństwem od ponad roku. Nasze życie małżeńskie było spokojne, z wyjątkiem jednego niepokojącego szczegółu: moja teściowa, Shanti, miała dziwny nawyk.
Każdej nocy, dokładnie o 3:00 nad ranem, pukał do drzwi naszej sypialni. Nie były to głośne pukania, tylko trzy ciche „puki, puki, puki”, ale wystarczyły, żeby mnie obudzić. Na początku myślałam, że pomylił pokoje albo że czegoś potrzebuje. Jednak kiedy otworzyłam drzwi, korytarz naszego domu w Mexico City był ciemny i nikogo tam nie było.
Arjun kazał mi to ignorować. Według niego jego matka cierpiała na bezsenność i często krążyła nocami po domu. Ale ta stała częstotliwość zaczęła mnie niepokoić.
Ukryta kamera
Po prawie miesiącu bezsenności zainstalowałem małą kamerę na korytarzu, tuż przed naszymi drzwiami. Nie powiedziałem o tym Arjunowi, bo bałem się, że uzna, że przesadzam.
Tej nocy, dokładnie o trzeciej nad ranem, ciosy powróciły. Leżałam nieruchomo, udając, że śpię, a serce waliło mi jak młotem.
Następnego ranka przejrzałem nagranie. To, co zobaczyłem, zmroziło mnie do szpiku kości. Zadzwoniłem do Arjuna, a kiedy to zobaczył, on też zbladł.
Na nagraniu moja teściowa wyszła ze swojego pokoju w białej koszuli nocnej i podeszła prosto do naszych drzwi. Zatrzymała się i rozejrzała w obie strony, jakby upewniając się, że nikt jej nie obserwuje. Potem uniosła rękę i zapukała trzy razy. Ale nie wróciła do swojego pokoju. Stała tam, wpatrując się w drzwi przez prawie dziesięć minut, zupełnie nieruchoma. Jej oczy zdawały się przebijać przez drewno. Potem bezszelestnie wyszła z ramy.