„Marc, widziałam wyciągi”. Wystawiasz rachunki za wizyty u zmarłych.
„Nic nie rozumiesz o zarządzaniu” – odpowiedział mój mąż.
„Rozumiem, że Amélie jest wyznaczona na kierownika”.
„Pracowała dla nas”.
„Dziewięć lat temu”.
Zapadła cisza.
Potem odezwała się Diane.
„Jeśli podpisze umowę, wszystko będzie załatwione”.
„Jaką umowę?”
„Rozwód. Uznanie jej pozycji. Będzie chciała szybko odejść, kiedy się o nas dowie”.
Marc planował wykorzystać swój romans jako broń.
Ujawni swój związek z Diane, wywrze na mnie presję, żebym zgodziła się na szybki rozwód, a następnie ukryje w dokumentach klauzulę przyznającą się do kilku lat nieuczciwego zarządzania.
Kiedy rozpocznie się śledztwo, będzie twierdził, że jego była żona zorganizowała fałszywe faktury, zanim opuściła firmę i dom małżeński.
Kochanek nie miał iść do domu Colette tylko po to, żeby ją poczęstować.
Miał znaleźć i zniszczyć pendrive.
Następnego ranka poszłam do notariusza.
Marc siedział już przy dużym stole. Diane stała za nim, jakby oficjalnie zajęła moje miejsce.
Prawnik Marca
Pokazał mi, gdzie mam podpisać.
„Pani Lemaire, wszystkie klauzule zostały sprawdzone”.
„Nie na głos”.
„Przepraszam?”
„Chcę, żeby trzecia strona została przeczytana na głos”.
Marc pochylił się w moją stronę.
„Proszę tego więcej nie robić”.
„Jeśli ta klauzula jest normalna, nikt nie powinien bać się jej usłyszeć”.
Notariusz wziął dokument i przeczytał zdanie, w którym potwierdziłam, że nadzorowałam rozliczenia Présence Atlantique do poprzedniego miesiąca.
Zatrzymał się.
„Pani Lemaire, czy potwierdza pani, że wykonywała pani te obowiązki?”
„Nie”.
„Jednak to potwierdzenie znajduje się w umowie rozwodowej”.
„Ponieważ mój mąż nie sprowadził mnie tutaj po to, żeby się rozwieść. Sprowadził mnie tutaj, żebym wybrała osobę, która pójdzie do więzienia w jego miejsce”.
Marc wstał.
„To spotkanie zostało odroczone”.
„Jeszcze nie.”
Położyłam na stole maleńki przedmiot: fragment etykiety sfotografowany pod bransoletką Colette, wydrukowany w powiększeniu.
„To nazwisko Lucie Rambaud. Zmarła wczoraj rano. A jednak jej tożsamość została wykorzystana do podania morfiny twojej matce.”
Diane zbladła.