Prawnik przejrzał akta i zapytał:
„Czy czujesz się bezpiecznie, mówiąc mu o wszystkim, co odkryłaś?”
Camille chciała powiedzieć „tak”. Pamiętała chłód, który pojawił się w oczach Antoine’a, gdy tylko się sprzeciwiła.
„Nie do końca”.
Sophie zaczęła ją wtedy chronić.
Sfinalizowali intercyzę z rozdzielnością majątkową. Jeden z punktów stanowił, że w przypadku udowodnionego oszustwa, defraudacji lub przemocy, winny małżonek zrzeknie się majątku osobistego drugiego małżonka.
Antoine podpisał ją żartobliwie.
„Prawnicy wiedzą, jak zamienić miłość w akta administracyjne”.
Prawie nic nie przeczytał.
To był jego drugi błąd.
W salonie cesarskim Sophie otworzyła akta.
„Oto umowa podpisana cztery miesiące temu przez Camille Morel i Antoine’a Delmasa”. Artykuł 12 stanowi o natychmiastowym zrzeczeniu się wszelkich roszczeń majątkowych w przypadku przemocy, oszustwa lub nieuprawnionego użycia majątku osobistego.
Antoine nerwowo się zaśmiał.
„Klepnięcie? Sprowokowała mnie”.
Komornik włączył dyktafon.
Sophie podniosła wzrok.
„Dziękuję za potwierdzenie faktów”.
Éléonore chwyciła syna za ramię.
„Zamknij się”.
Ale Antoine krzyknął:
„Ona wszystko zaplanowała! Kto przyprowadza prawnika na ślub?”
„Kobieta, która wiedziała, że musi się bronić” – odpowiedziała Camille.
Sophie wyjęła kolejny dokument.
„Ten raport opisuje sześć miesięcy oszustw. Pan Delmas użył papieru firmowego Morel Habitat, poufnych informacji i kilku sfałszowanych podpisów, żeby ubiegać się o osiem pożyczek”.
Thomas zerwał się tak gwałtownie, że przewrócił krzesło.
„To nie był mój pomysł”.
„Usiądź” – rozkazał Antoine.
„Mówiłeś, że wiedziała! Przysięgałeś, że zapłaci po ślubie!”
Pomiędzy stolikami rozległ się szmer.
„Środki przeszły przez trzy fikcyjne firmy” – kontynuowała Sophie. „Wykorzystano je do uregulowania długów hazardowych, leasingu samochodów, zaległości zbiorowych i przelewów na konta Thomasa Delmasa”.
Éléonore zbladła.
„To wciąż sprawa rodzinna”.
„Oszustwo nigdy nie jest sprawą rodzinną” – odpowiedziała Sophie.
„Chcesz zniszczyć mojego syna w dniu jego ślubu!”
Camille dotknęła piekącego policzka.
„Twój syn zniszczył to wesele przed pierwszym tańcem”.
Sophie uniosła nakaz sądowy.
„Sąd w Bordeaux zamroził dziś po południu konta związane z podejrzanymi transakcjami”.
Antoine wpatrywał się w nią.
„A te w Delmas Patrimoine?”
„Też je”.
Éléonore uniosła brodę.
„Nie możesz napadać na grupę wartą dziesiątki milionów”.
„Twoja grupa nie jest już warta dziesiątek milionów” – odpowiedziała Camille.
Państwo Delmowie przez miesiące traktowali ją jak szczęśliwą bizneswoman. Nie wiedzieli, że spędziła 15 lat na analizowaniu chwiejnych firm i ukrytych długów.
Trzy miesiące przed ślubem Camille dowiedziała się, że Delmas Patrimoine nie spłaca już pożyczki zabezpieczonej kilkoma budynkami. Bank dyskretnie wystawił dług na sprzedaż. Za pośrednictwem Atlantique Restructuration, odrębnej spółki, Camille go odkupiła.
Początkowo była to inwestycja: budynki miały wartość, jeśli były odpowiednio zarządzane. Po odkryciu oszukańczych pożyczek, Camille powierzyła sprawę niezależnemu powiernikowi.
Skutek pozostał ten sam.
Przez tygodnie Delmas Patrimoine
Błagali anonimowego wierzyciela o przedłużenie terminu.
Tym wierzycielem była Camille.
Éléonore otworzyła usta.
„Atlantic Restructuring… to ty?”
„Jestem głównym udziałowcem”.
Następująca cisza była bardziej gwałtowna niż policzek.
Antoine spojrzał na nią, jakby w końcu ją zobaczył. Zrozumiał, że nigdy nie potrzebowała jego rodziny. Kochała go na tyle, by mieć nadzieję, że nie będzie próbował jej wykorzystać.
Philippe Delmas, który został w pobliżu baru, próbował dotrzeć do bocznych drzwi, gdy Sophie wspomniała o sfałszowanych zeznaniach podatkowych i ukrytych długach.
„Panie Delmas” – powiedziała – „mamy też dokumenty dotyczące niezgłoszonych zobowiązań”.
Zatrzymał się, nie odwracając się.
Antoine tymczasem wpatrywał się w sejf.
„Te pieniądze są moje”.
„Należą do gości, którzy nam je dali”.