Potem Marcus powiedział mi coś, o czym nigdy wcześniej nie wiedziałam.
Chloe komentowała mnie na długo przed tym, zanim zaczęliśmy się z Jasonem spotykać.
Podobno Jason pokazał mój profil na Instagramie swojej grupie znajomych po naszej pierwszej randce. Chloe od razu zażartowała, że wyglądam „boleśnie przeciętnie”. Kiedy zaczęliśmy się poważnie dogadywać z Jasonem, przewidziała, że się znudzi. Wielokrotnie porównywała mnie do jego byłej dziewczyny, która pochodziła z bogatej rodziny i pracowała w branży modowej.
Jason wiedział o tym wszystkim.
Co gorsza, czasami się do nas przyłączył.
Marcus wysłał mi zrzut ekranu z czatu grupowego sześć miesięcy wcześniej. Chloe opublikowała jedno z naszych zdjęć z wakacji i napisała: Jason naprawdę zamienił szampana na wodę z kranu.
Jason odpowiedział: Woda z kranu jest niezawodna.
Potem pojawiło się kilka roześmianych emotikonów.
Wpatrywałam się w wiadomość dłużej niż powinnam.
Nie wyglądała na tyle okrutnie, żeby na pierwszy rzut oka poczuć się zdradzoną.
Właśnie dlatego bolało.
Jason obrócił kobietę, do której wrócił do domu, w prywatny żart.
Następnego dnia pojawił się w moim budynku.
Konsjerż zadzwonił na górę.
„Pan Keller mówi, że chce odebrać swoje pudła”.
Powiedziałam im, żeby oddali mu jego rzeczy i zostałam na górze.
Dziesięć minut później zadzwonił do mnie telefon z nieznanego numeru.
Odebrałam.
Jason.
„Emily, czy możemy porozmawiać jak reklama”
ultów?”
„Masz swoje rzeczy.”
„Nie obchodzą mnie moje rzeczy.”
To było coś nowego.
Przeprosił za śmiech. Powiedział, że Chloe zawsze miała ostre poczucie humoru i że przez lata się z nią śmiał, bo konfrontacja z nią tworzyła dramat.
„To dlaczego ty też żartowałeś?”
Cisza.
Wspomniałem o zrzucie ekranu.
Jego oddech się zmienił.
„Marcus ci to przysłał?”
„Tak.”
„On próbuje sprawiać problemy.”
„Nie, Jason. Wysłał mi coś, co napisałeś.”
Jason powiedział, że żart o „kranówce” oznacza niezawodność, a nie nudę. Próbował nawet wytłumaczyć, że to komplement.
Może, w jakiś pokręcony sposób, w to wierzył.
Zadałem więc prostsze pytanie.
„Gdybym miał najlepszego przyjaciela, który nazwałby cię nieudacznikiem przed dwudziestoma osobami, a ja bym się roześmiał i powiedział, że starasz się jak możesz, czy zostałbyś?”
Nie odpowiedział.
Czekałam.
W końcu powiedział: „To co innego”.
„Dlaczego?”
Kolejna cisza.
Nic się nie zmieniło.
Jason w końcu przyznał, co już podejrzewałam.
Podobała mu się aprobata Chloe.
Ich grupa znajomych ze studiów zawsze miała obsesję na punkcie statusu – pracy, restauracji, wakacji, ubrań i tego, kto najszybciej odnosi sukcesy. Mnie to nie interesowało. Zarabiałam dobrze, ale jeździłam sześcioletnim Subaru, wynajmowałam skromne mieszkanie i nie zależało mi na udowadnianiu swojej wartości poprzez marki.
Jason twierdził, że to we mnie podziwia.
Ale w obecności Chloe było mu wstyd.
„Nie chciałam, żeby myśleli, że się nudzę” – powiedziała.
Zamknęłam oczy.
„Więc to ty zrobiłeś ze mnie tego nudziarza”.
„Nie o to mi chodziło”.
„To ty to zrobiłaś”.
Jason zaczął płakać.
Powiedział, że mnie kocha. Powiedział, że planuje się oświadczyć w ciągu roku. Powiedział, że zmarnowanie dwóch lat przez jedną głupią imprezę to szaleństwo.
Wtedy go poprawiłam.
„Ta impreza nas nie zakończyła”.
„A co?”
„To, że zrozumiałam, że bardziej potrzebujesz szacunku przyjaciół niż ich dla mnie”.
Nie odpowiedział.
Dwa dni później Chloe skontaktowała się ze mną osobiście.
Nie z przeprosinami.
Żeby powiedzieć mi, że popełniam największy błąd w swoim życiu.
Część 3
Wiadomość Chloe była wręcz imponująca w swojej arogancji.
Powiedziała, że Jason jest zdruzgotany, że ja zawsze byłam zbyt wrażliwa i że dorosłe związki wymagają nauki żartowania. Następnie dodała, że Jason potrzebuje partnerki, która „zapanuje nad jego światem”, zamiast ciągle zmuszać go do wyboru między dziewczyną a przyjaciółmi.
Przeczytałam to zdanie dwa razy.
Potem odpisałam jedną wiadomością.