Dwa dni później Julián i Karla wylądowali w Mexico City. Znałam godzinę lotu, ponieważ również opłacono go moją firmową kartą.
Zaparkowałam pół przecznicy od domu Las Lomas i czekałam.
O 6:41 przyjechał ich samochód ciężarowy.
Julián wysiadł pierwszy, opalony i pewny siebie.
Za nim Karla w beżowej sukience z drogą torbą.
Julián przyłożył palec do czytnika.
Czerwone światło.
Spróbował ponownie.
Czerwone światło.
Potem wprowadził kod.
Odmowa dostępu.
Pojawił się nowy strażnik z teczką.
„Dzień dobry. Ta nieruchomość nie należy już do pana Juliana Méndeza. Proszę zabrać swoje rzeczy z ciężarówki przy bramie”.
Karla upuściła torbę.
Julián zbladł ze złości.
„Kto to kazał?”
Strażnik spojrzał na teczkę.
„Poprzednia właścicielka, pani Sofia Alvarez”.
Wtedy Julián zobaczył mnie siedzącą w samochodzie.
I po raz pierwszy zrozumiał.
Kobieta, którą upokorzył, wciąż trzymała wszystkie klucze.
CZĘŚĆ 3
Julián ruszył w stronę mojego samochodu z zaciśniętymi pięściami.
„Wysiadaj” – rozkazał, pukając w szybę. „Musimy porozmawiać”.
Powoli otworzyłam drzwi.
Nie dlatego, że go posłuchałam.
Bo już się nie bałam.
„Rozmawiaj”.
Karla podeszła do niego z tyłu, blada, z ręką na brzuchu.
„Sofio, to zaszło za daleko” – powiedziała. „Nie możesz nas zostawić bez dachu nad głową”.
„Nie zostawiłam cię bez dachu nad głową” – odpowiedziałam. „Wybrałaś życie, które nigdy nie należało do Juliana”.
„Powiedział mi, że wszystko należy do niego”.
„Potem też cię okłamał”.
Julián stanął między nami.
„Przestań zachowywać się jak ofiara. Dom był nasz”.
„Nie” – powiedziałam. „Dom był mój. Podobnie jak ciężarówka. Karty kredytowe. Biuro, w którym wykorzystałaś mojego pracownika, żeby zbudować swoją drugą rodzinę”.
Wtedy pojawiła się wściekła Doña Elvira.
„Wstydź się, Sofio!” – krzyknęła. „Tak traktuje się kobiety w ciąży?”
Spojrzałam na nią.
„Wczoraj nazwałaś ją odpowiednią kobietą. Zabierz ją do siebie”.
Elvira nie miała odpowiedzi.
Wtedy właśnie opadła pierwsza maska.
Chcieli mnie upokorzyć, ale nadal chcieli, żebym zapłacił.
Ramiro przybył z dwoma prawnikami i notariuszem.