Kiedy odkurzała wazon, drzwi windy się otworzyły.
Mój mąż, Richard , przyszedł w towarzystwie kobiety, która kurczowo trzymała się jego ramienia niczym pijawka.
Lexi. Jego kochanka.
Dobrze znałam Lexi. Była sekretarką Richarda, którego obserwowałam od jakiegoś czasu. Miała na sobie długą, czerwoną jedwabną suknię , jakby szła na czerwony dywan Oscarów, i trzymała kieliszek czerwonego wina.
Schowałem się za wielką rośliną ozdobną, aby podsłuchać ich rozmowę.