„Zrobiłaś tę scenę” – powiedziałam. „Po prostu nie spodziewałaś się, że to ja będę ją reżyserować”.
Vanessa próbowała odzyskać panowanie nad sobą. „Daniel powiedział mi, że jego żona nigdy nie przychodzi na takie spotkania”.
Uśmiechnęłam się do niej zimno. „Daniel mówi kobietom wiele rzeczy”.
Wokół stołu rozeszły się szepty. Kilku członków zarządu słuchało teraz razem z dwoma inwestorami z firmy Daniela. Wtedy zdał sobie sprawę, że sytuacja nie jest po prostu upokarzająca.
Zagrażała wszystkiemu.
„Czy możemy porozmawiać prywatnie?” – wyszeptał.
„Nie”.
Pan Carlisle spojrzał na nas. „Pani Whitaker, czy chce pani, żeby ochrona wyprowadziła panią Cole?”
Vanessa zarumieniła się. „Wyprowadzić mnie? Jestem gościem Daniela”.
Sięgnęłam do kopertówki i wyjęłam złożone zaproszenie. „Właściwie wszystkie miejsca przy tym stole zostały wykupione przez Fundację Rodziny Whitaker. Daniel jest tu moim gościem”.
Daniel na chwilę zamknął oczy.
Vanessa odwróciła się do niego. „Mówiłeś, że sponsorowałeś to wydarzenie”.
„Mówi dużo”, odpowiedziałam.