W pudełku Harry znalazł również album ze zdjęciami.
Pierwsze strony przedstawiały Grace jako młodą kobietę uśmiechającą się promiennie w ogrodach i parkach.
Później pojawiły się zdjęcia małego chłopca z ciemnymi włosami i brakującymi przednimi zębami – jej wnuka.
Na ostatniej stronie znajdowało się ostatnie zdjęcie.
Harry wpatrywał się w nie.
To był on i Grace siedzący razem na ganku.
Przypomniał sobie tamten dzień.
Jego matka zrobiła zdjęcie po tym, jak Harry naprawił złamaną nogę na kwiaciarni Grace.
Grace siedziała owinięta w koc, a Harry stał obok niej, uśmiechając się niezręcznie.
Na odwrocie zdjęcia Grace napisała:
„Mój wybrany wnuk”.
Harry bezgłośnie śledził słowa.
Tydzień później, podczas pogrzebu Grace pod klonami na cmentarzu miejskim, Harry miał na sobie niebieski sweter pod płaszczem.
Podczas nabożeństwa zauważył mężczyznę stojącego z dala od pozostałych.
Nieznajomy płakał cicho, chowając go w dłoniach.
Teraz starszy, ale nie do pomylenia.
Wnuk Grace.
Po ceremonii mężczyzna ostrożnie podszedł do Harry’ego.
„Czy jesteś Harry?” zapytał drżącym głosem.
Harry skinął głową.
„Pisała o tobie” – przyznał mężczyzna. „Powiedziała, że byłeś przy mnie, kiedy mnie nie było”.
Harry spojrzał w stronę grobu Grace.
„Tęskniła za tobą” – powiedział cicho.