Uniosłem rękę, nie oglądając się za siebie.
„Jutro czeka cię większa niespodzianka”.
Mój kierowca otworzył drzwi czarnego samochodu na krawężniku. Wślizgnąłem się do środka. W lusterku zobaczyłem Ethana stojącego na schodach sądu, którego wyraz twarzy zmienił się z gniewu w konsternację, a potem w cień strachu.
Nie miał pojęcia, że samochód był jedną z najmniej wartościowych rzeczy, jakie posiadałem.
I nigdy nie rozumiał, że kobieta, którą traktował jak mebel, nigdy nie była zwyczajna.
Samochód zatrzymał się przy wieżowcu w centrum miasta. Nad wejściem widniały cztery eleganckie słowa:
Grupa Sterling.
Moja firma.
Ethan nigdy się o tym nie dowiedział, nie dlatego, że kłamałem, ale dlatego, że nigdy nie zależało mu na tym, żeby zapytać. Myślał, że mam rodzinny majątek i talent do zarządzania domem. Nie wiedział, że kontrakty, które uratowały Apex, partnerstwa, które sprawiły, że wyglądał na błyskotliwego, i inwestycje, które pojawiły się tuż przed katastrofą, wszystko to przyszło przeze mnie.
Na najwyższym piętrze moja asystentka Linda czekała z dokumentami.
„Pan Peterson jest w sali konferencyjnej” – powiedziała. „I ktoś z Apex dzwonił w sprawie inwestycji w tym kwartale”.
„Niech Peterson poczeka pięć minut. Opóźni inwestycję”.
„Umowa stanowi…”
„Umowa zawiera również klauzulę przeglądu ryzyka w przypadku niestabilności” – powiedziałem. „Ethan właśnie sfinalizował rozwód. To się kwalifikuje”.
„Tak, proszę pani”.
W moim biurze Peterson położył na moim biurku grubą teczkę.
„Mamy wszystko” – powiedział. „Przeniesienia aktywów, sfałszowane raporty, dowody niewierności, nadużycia finansowe. Jeśli będziemy kontynuować, możemy dochodzić odszkodowania”.
„Ile?”
„Co najmniej trzydzieści milionów dolarów”.
Zamknąłem teczkę.
„Nie potrzebuję pieniędzy”.
Uniósł wzrok.
„Chcę, żeby Apex Innovations zbankrutowało”.
W pomieszczeniu zapadła cisza.
„To zajmie trochę czasu” – powiedział.
„Mam czas. Potrzebuję tylko rezultatu”.
Wieczorem pierwsze ostrzeżenia zaczęły docierać do odpowiednich kręgów. Apex oflagował ryzyko niewypłacalności. Zobowiązania partnerów opóźnione. Banki weryfikują kredyty.
Ethan dzwonił raz po raz. Zignorowałam go, dopóki nie użył innego numeru.
„Claire” – powiedział szorstkim głosem. „Co robisz?”
„Nie wiem, o co ci chodzi.”
„Inwestycja. Banki. Partnerzy. Wszystko dzieje się naraz.”
„Twoja firma jest niestabilna od lat. Po co mnie pytasz?”
„Byliśmy małżeństwem.”
Zatrzymałam się.
„Kiedy przeniosłaś aktywa, żebym odeszła z niczym, pamiętałaś, że byliśmy małżeństwem? Kiedy wydałaś firmowe pieniądze na inne kobiety, pamiętałaś? Kiedy zatrudniłaś mężczyzn, żeby mnie nastraszyć, pamiętałaś?”
Cisza.
„Dowiesz się, czego chcę” – powiedziałam. „Tylko nie dziś wieczorem.”
Trzy dni później Ethan przyszedł do mojego biura. Jego garnitur był pognieciony, krawat przekrzywiony, a twarz wyczerpana.
„Claire” – powiedział. „Naprawdę zamierzasz to zrobić? Apex jest dla mnie wszystkim”.
„Jeśli go stracisz, nie zostanie ci nic?” – zapytałem.
Wpatrywał się w niego. „Byliśmy kiedyś małżeństwem”.
„Tak” – odpowiedziałem. „Byliśmy”.
Położyłem przed nim dokumenty.
„To każdy dolar, który zainwestowałem w Apex. Ponad dziesięć milionów. Transfery, o których nigdy nie zgłosiłeś”.
Czytał powoli. Jego twarz zmieniła się z zaprzeczenia w rozpoznanie.
„Nie wiedziałem” – wyszeptał.
„Oczywiście, że nie wiedziałeś. Nigdy nie pytałeś”.