Telefon Sebastiána zaczął dzwonić. To był jego dyrektor finansowy.
Odebrał, nie zdając sobie sprawy, że wciąż stoi przy mikrofonie.
„Narodowa Komisja Bankowa zażądała zamrożenia rachunków związanych z pożyczkami” – powiedziała zdesperowana kobieta. „Banki anulowały linie kredytowe, odrzucono wypłatę wynagrodzeń, a inwestorzy domagają się zwołania nadzwyczajnego zebrania”.
Sebastián zbladł.
Mój prawnik położył na stole kolejny dokument.
—Pani Valeria Ortega prawnie zachowała 22 procent udziałów w Asterii dzięki osobistym wkładom wniesionym w okresie niewypłacalności firmy. Dziś rano przeniosła te akcje do funduszu restrukturyzacyjnego, który już wnioskował o usunięcie pana Arandy z zarządu.
„Zniszczyłaś mnie” – mruknął.
„Nie. Przestałam wspierać to, co opróżniłaś”. Jimena próbowała się zbliżyć.
„Valeria, wiesz, że obiecał mi życie”.
„Też mi obiecał. Różnica polega na tym, że teraz rozumiem wartość jego słowa”. Doña Leonor spojrzała na dwoje niemowląt, które nie popełniły żadnego przestępstwa, i poleciła pielęgniarce, żeby zabrała je do środka.
„Dzieci będą chronione” – powiedziała. „Dorośli poniosą odpowiedzialność za swoje decyzje”. Sebastián chciał pójść za mną, kiedy zszedłem z peronu.
„To jeszcze da się naprawić”. Zatrzymałem się tylko na sekundę.
„Twoje małżeństwo, twoja firma i twoje nazwisko to trzy fasady podparte tymi samymi fałszywymi pieniędzmi”. Czy wyjawiłbyś wszystko tym samym ludziom, którzy próbowali cię upokorzyć, wiedząc, że prawda dotknie również dwójkę niewinnych dzieci?
CZĘŚĆ KOŃCOWA
Ceremonia zakończyła się przed podaniem jedzenia. Goście opuścili hacjendę, rozmawiając półgłosem, ale o zmroku nagrania audio i zdjęcia krążyły już po Guanajuato i Monterrey.
Niczego nie opublikowałem.
Nie było to konieczne.
Dokumenty mówiły głośniej niż jakakolwiek zemsta.
W kolejnych tygodniach banki zażądały rewizji kredytów Asterii. Śledztwo nie uznało Sebastiána automatycznie winnym wszystkich przestępstw, o których mówiono w mediach społecznościowych, ale wykazało, że podpisywał fałszywe prognozy, autoryzował osobiste płatności z funduszy firmy i ukrywał zobowiązania przed wspólnikami.
Zarząd usunął go ze stanowiska.
Fundusz restrukturyzacyjny sprzedał powierzchnie użytkowe firmy, zatrzymał zespół techniczny i zamknął fikcyjne projekty. Sebastián stracił biuro, samochód służbowy i dom w Monterrey, który zastawił.
Fortuna, którą się chwalił, nigdy nie była w pełni jego. To były pożyczone pieniądze, które płynęły wystarczająco szybko, by sprawiać wrażenie sukcesu.
Jimena również nie została przy nim.
Trzy dni po ceremonii wypłaciła resztę ze wspólnego konta i zniknęła z Nicolásem. Kamery monitoringu budynku zostały zarejestrowane.
Albo pokazywali ich z walizkami nad ranem. Kupili bilety do Tijuany i stamtąd próbowali przelać pieniądze na zagraniczne konto.
Nie zaszli daleko.
Bank zablokował część przelewów, ponieważ konta były w trakcie kontroli. Przestraszony Nicolás przekazał wiadomości i rachunki w zamian za współpracę w sprawie cywilnej. Jimena upierała się, że to wszystko był pomysł Sebastiána. Sebastián przysięgał, że był ofiarą ich obojga.
Każdy próbował się ratować, odpychając drugiego.
Bliźniaczki zostały tymczasowo oddane pod opiekę ciotki ze strony matki, podczas gdy ich rodzicielstwo i zobowiązania finansowe były ustalane prawnie. Doña Leonor zapłaciła za ich opiekę, ale jasno dała do zrozumienia, że nie pozwoli, by były wykorzystywane jako trofea lub kara.
Pewnego popołudnia odebrałam telefon z nieznanego numeru.
„Valeria” – powiedział Sebastián.
W jego głosie nie było już pewności siebie mężczyzny, który wysłał mi zdjęcie ze szpitala.
„Jimena odeszła. Nicolás wszystko wydał. Moja matka nie wpuszcza mnie na ranczo. Zarząd pozwał mnie”. Musisz mi powiedzieć, że to ty zajmowałeś się finansami.
Ja zajmowałem się kontrolą. Podpisałeś się pod kłamstwami.
Możemy dojść do porozumienia. Wiesz, że nadal cię kocham.
Z mojego nowego biura patrzyłem na góry otaczające Monterrey.
Nie kochasz mnie. Tęsknisz za kobietą, która poradziła sobie z konsekwencjami, zanim dotknęły ciebie.
Zaczął płakać.
Popełniłem błędy. Ale wiedziałeś o dzieciach. Mogłeś mnie ostrzec.