Daniel sięgnął po mój nadgarstek, kiedy się odwróciłam. „I uśmiechnij się. Wyglądasz na niewdzięczną”.
Uśmiechnęłam się.
Kamery wszystko uchwyciły.
Wróciłam do kuchni i nawiązałam połączenie wideo. Moja prawniczka, Mara Chen, pojawiła się pierwsza. Obok niej siedzieli detektyw Ruiz i Evelyn Hart, kochanka Daniela. Evelyn wyglądała na bladą, ale zdeterminowaną.
Dwa tygodnie wcześniej skontaktowała się ze mną po tym, jak dowiedziała się, że Daniel obiecał jej mój dom, moją firmę i pół miliona dolarów, jeśli się mnie „pozbędzie”. Myślała, że ma na myśli rozwód, dopóki nie podsłuchała rozmowy Glorii o lekach i sfingowanym wypadku.
Evelyn nagrała tę rozmowę.
„Jesteś pewna?” zapytała Mara.
Z jadalni dobiegł głos Glorii. „Kiedy Claire podpisze nowe formularze ubezpieczeniowe, wszystko stanie się łatwiejsze”.
Ruiz usłyszał to przez mój mikrofon. Jego wyraz twarzy stwardniał.
„Jestem pewna” powiedziałam.
Zakończyłam rozmowę i raz sprawdziłam dokumenty. Sfałszowane faktury prowadziły bezpośrednio do firmy konsultingowej Glorii. Zakupy Vanessy pojawiły się obok zdjęć, na których nosiła skradzioną biżuterię. Wiadomości Daniela o romansie zawierały plany wyczyszczenia moich kont, uznania mnie za osobę niezrównoważoną i twierdzenia, że sama jestem sprawczynią wszystkich problemów.
Ale ich najbardziej dotkliwy błąd krył się w ścianach.
Założyłam firmę zajmującą się cyberbezpieczeństwem przed ślubem z Danielem. Kiedy sprzęt zaczął znikać, a hasła się zmieniały, zainstalowałam legalne kamery bezpieczeństwa.
Części wspólne mojego domu i zabezpieczyłem wszystkie pliki dzięki niezależnej usłudze.
Nagrania pokazały, co działo się w domu od miesięcy. Gloria instruowała go, co ma mówić lekarzom. Vanessa otwierała mój gabinet i fotografowała poufne dokumenty bankowe.
Obrali sobie za cel kobietę, której kariera opierała się na wyszukiwaniu wzorców, które przestępcy uważali za niewidoczne.
Rozległo się pukanie do drzwi kuchni. Nie do drzwi wejściowych, lecz do drzwi służbowych prowadzących od podjazdu.
Mara weszła do środka z teczką. „Nakaz ochrony w nagłych wypadkach został zatwierdzony” – wyszeptała. „Bank zamroził podejrzane przelewy. Policja jest gotowa”.
Podałem jej zapasowy tablet z nagraniami.
Wtedy Daniel krzyknął: „Jeśli obiad nie będzie na tym stole za pięć minut, przysięgam, że sam cię tu zaciągnę!”.
Mara zacisnęła szczękę.
„Nie” – powiedziałem cicho. „Niech mówi dalej”.
Gloria dodała: „Potrzebuje ostatniej lekcji, zanim ją zastąpimy”.
Vanessa się roześmiała. „Evelyn będzie lepszą żoną”.
Po raz pierwszy Daniel wydawał się zdenerwowany. „Nie wymawiaj jej imienia”.
Za późno.