„To już nie tylko rozwód”.
Możliwe oszustwo, fałszerstwo i nieautoryzowane użycie tożsamości.
Isabel zamknęła oczy. Nie po to, żeby płakać. Żeby odetchnąć.
„Więc zróbmy to porządnie”.
„Od teraz” – powiedziała Laura – „nie odbieraj telefonów od Sergia. Nie odbieraj telefonów od Claudii. Jeśli się tu pojawią, zadzwoń na policję”.
Isabel skinęła głową.
„A jeśli chcą przeprosić, niech zrobią to za pośrednictwem swoich prawników”.
Laura uśmiechnęła się po raz pierwszy.
„Dokładnie”.
Przepowiednia Laury spełniła się dwa dni później.
W sobotnie popołudnie taksówka podjechała pod dom. Sergio wysiadł pierwszy. Nie wyglądał już jak mężczyzna na zdjęciu. Miał pogniecioną koszulę, kilkudniowy zarost, a jego pewność siebie zniknęła.
Claudia wysiadła za nim z dwiema ogromnymi walizkami i markową torbą, za którą Isabel nieświadomie zapłaciła. Nie rozmawiali ze sobą. Ich raj nie trwał długo.
Isabel obserwowała ich przez okno, chwyciła komórkę i zadzwoniła do funkcjonariuszy Mendozy i Arroyo, zgodnie z instrukcją.
Potem otworzyła drzwi na łańcuchu.
„Czego potrzebujesz?”
Sergio próbował się uśmiechnąć.
„Isabel, musimy porozmawiać.”
„Nie.”
Claudia zrobiła krok naprzód.
„Już dostałaś napadu złości. Wpuść nas.”
Isabel spojrzała na nią po raz pierwszy od zrobienia zdjęcia.
„Claudio, jeszcze nawet nie zacząłem.”
Sergio zniżył głos.
„Karty nie działają. Hotel nas wyrzucił. Nie mamy dostępu do pieniędzy.”
„Wiem.”
„Przestań mówić „wiem”.
„Wiem, bo anulowałam karty.”
Claudia zacisnęła szczękę.
„Nie miałeś prawa”.
„To były moje konta”.
„Sergio jest twoim mężem. Połowa należy do niego”.
Isabel ledwo skinęła głową.
„Więc twój prawnik bez problemu to udowodni”.
Twarz Sergia się zmieniła. Po raz pierwszy zrozumiał, że nie ma przed sobą zranionej żony, a kobiety z dokumentami.
Isabel wsunęła przez szparę w drzwiach szarą kopertę.
„To dla ciebie”.
Sergio otworzył ją. Zbladł.
„Pozew rozwodowy”.
„I środki zabezpieczające majątek”.
„Wynająłeś już prawników?”
„Właściwego”.
Claudia czytała mu przez ramię.
„Co to znaczy?”
„Że wszystko, co jest powiązane z moimi kontami, jest zamrożone do czasu, aż sędzia sprawdzi transakcje”.
Sergio ciężko westchnął.
„Moja firma tego nie przetrwa”.
„Powinieneś był o tym pomyśleć, zanim użyłeś moich pieniędzy na opłacenie mieszkania swojej kochanki”.
Claudia odwróciła się do niego.
„Czy moje mieszkanie zostało opłacone z jej konta?”
Sergio nie odpowiedział.
Potem przyjechały radiowozy.