Członkowie zarządu przejrzeli dokumenty. Don Ernesto, księgowy, spuścił głowę. Rodrigo zażądał, aby ochrona mnie wyprowadziła, ale nikt nie posłuchał. Główny akcjonariusz, Arturo Villaseñor, był stanowczy:
„Nie ufam nazwiskom. Ufam liczbom, a Mariana ma czyste konta”.
Złożyłem rezygnację, pod warunkiem przeprowadzenia niezależnego audytu, i przekazałem prawnikowi wniosek o zamrożenie spornych aktywów. Tej samej nocy Javier powiadomił rodzinę Salgado, że zostanie wszczęte śledztwo w sprawie defraudacji na kwotę 28 milionów pesos.
Doña Elena przestała mówić o honorze, gdy tylko usłyszała tę kwotę.
Kilka dni później pojawiła się w moim nowym biurze w towarzystwie kilku krewnych. Rozpoczęła transmisję na żywo i oskarżyła mnie o chęć zniszczenia jej syna, ponieważ „nie mogłem mu dać dzieci”.
„Kobieta niezdolna do bycia matką nie ma prawa…”
„Wyrzućcie spadkobiercę!” krzyknęła do telefonu.
Trzy razy prosiłam ją, żeby wyłączyła kamerę. Nie zrobiła tego.
Potem wyciągnęłam dokumentację medyczną, którą trzymałam w tajemnicy przez lata.
„Nie mam poważnych problemów z płodnością. Diagnoza należy do Rodriga. Milczałam, żeby go chronić, a ty wykorzystałaś to milczenie, żeby mnie upokorzyć”.
Doña Elena zbladła. Jej towarzyszki przestały się uśmiechać. Zakryłam niepotrzebne szczegóły kliniczne i pokazałam tylko konkluzję. Javier przybył w samą porę, by zażądać zdjęcia transmisji i ostrzec, że obelgi i rozpowszechnianie prywatnych informacji będą miały konsekwencje.
Daniela zareagowała, publikując filmy, na których przytula dziecko i przedstawia się jako bezradna matka. Twierdziła, że prześladuję niewinne dziecko. Doña Elena zadzwoniła do mnie ponownie:
„Emiliano ma krew Salgado. Nie będziesz w stanie go wymazać”.
Nie chciałam się kłócić. Zatrudniłem prawnika, aby zbadał przelewy i tożsamość Danieli. Wstępny test DNA, przeprowadzony na pośrednich próbkach, potwierdził, że Rodrigo rzeczywiście był ojcem.
Przez kilka godzin czułem się, jakby świat się rozpadał. Coś jednak nie pasowało. Dostarczenie próbek odbyło się zbyt szybko i Daniela otrzymała wyniki przed moimi prawnikami.
Przejrzeliśmy nagrania z kamer monitoringu na parkingu. Kurier z kopertami zatrzymał się obok czarnego SUV-a. Tam rozmawiał z Martínem Cárdenasem, rzekomym kuzynem Danieli. Na innym nagraniu widać było wymianę paczek.
Don Ernesto również poprosił o spotkanie w tajemnicy. Zanim dotarliśmy na miejsce, dwóch mężczyzn popchnęło go i ostrzegło, żeby nie przekazywał żadnych dokumentów. Ze szpitala przyznał, że Rodrigo kazał mu sfałszować dokumenty, a Martín naciskał, żeby wziął na siebie winę.
Prokuratura otrzymała nagrania, a sędzia zatwierdził test na ojcostwo w ramach łańcucha dowodowego: Rodrigo, Daniela i dziecko musieli stawić się w certyfikowanym laboratorium pod nadzorem personelu urzędowego.
W dniu przeszukania Daniela przybyła, obejmując Emiliana i przysięgając, że wszyscy zapłacimy za zwątpienie w nią. Rodrigo arogancko patrzył jej w oczy, a Doña Elena nosiła medalion religijny, aby „chronić wnuka”.
Tydzień później laboratorium dostarczyło zapieczętowaną kopertę. Javier otworzył ją na naszych oczach, przeczytał pierwszy wers i podniósł wzrok.
To, co napisano w raporcie, miało zniszczyć ostatnie kłamstwo rodziny Salgado.