Claire podążyła za jego wzrokiem i zobaczyła maleńkie czerwone światełko migające za brązowym zegarem.
Zdała sobie sprawę, że rejestrator był przynętą.
Było tam jeszcze jedno urządzenie.
Nadajnik.
Chwyciła go akurat w chwili, gdy Lady Ashbourne kazała Jasonowi ją powstrzymać.
Ale zanim ktokolwiek zdążył zareagować, do pokoju wpadli mężczyźni w ciemnych garniturach.
Przez sekundę Claire pomyślała, że nadeszła pomoc.
Potem jeden z mężczyzn skłonił się przed Lady Ashbourne.
„Transmisja została przechwycona, milady”.
Nadzieja Claire prysła.
Lady Ashbourne uśmiechnęła się.
„Widzisz? Dlatego matki się martwią”.
Wtedy Ethan wcisnął coś w dłoń Claire.
Mały srebrny kluczyk.
Wygrawerowane było na nim jedno słowo:
Krypta.
Po raz pierwszy strach przemknął po twarzy Lady Ashbourne.
A gdzieś głęboko pod rezydencją coś zaczęło pukać do drzwi z rodzinnej krypty.
Claire użyła klucza i odkryła to, co Ethan ukrył pod domem: akta, nagrania, nazwiska, płatności i dowody na to, że imperium Ashbourne’ów zbudowano na kradzionych pieniądzach, sfałszowanych raportach medycznych i aranżowanych wypadkach.
Ale największym szokiem nie był Jason.
To ojciec Ethana.
Nathaniel Ashbourne miał nie żyć.
Nie żył.
H
Kontrolował wszystko z cienia.
Jason, dr Vale, nawet milczenie Lady Ashbourne – wszystko prowadziło do niego.
Tej nocy Nathaniel pojawił się na każdym ekranie w rezydencji.
Teraz starszy, ale wciąż żywy.
Uśmiechnął się do Ethana.
„Wróciłem z grobu, zanim ja wróciłem z mojego. Dramatyczne.”
Ethan chwycił laskę, ledwo trzymając się na nogach.
„Czego chcesz?”
Odpowiedź Nathaniela była prosta.
„To, co zbudowałem.”
Ale Vivian Ashbourne, babcia Ethana, znała jego starą kryjówkę: szklaną szklarnię na skraju posiadłości.
W środku znaleźli księgi, dyski, paszporty i zdjęcia.
Jedno zdjęcie sprawiło, że Claire przestała oddychać.
Jej matka.
W szpitalnym łóżku.
Nathaniel stał obok niej.
Wtedy rozbiło się szkło.
Zaatakowali mężczyźni.
Claire i Ethan uciekli w deszcz.
Czarny SUV uderzył w ścianę szklarni.
Nathaniel wysiadł z uśmiechem, trzymając srebrny medalion matki Claire.
CZĘŚĆ 3
Claire wpatrywała się w medalion w dłoni Nathaniela.
Należał do jej matki.
Myślała, że został pochowany razem z nią.
„Skąd to masz?” wyszeptała Claire.
Nathaniel uśmiechnął się.
„Twoja matka była uczciwa. Bardzo niewygodna”.
Wyjawił prawdę: Elaine Monroe, matka Claire, pracowała jako księgowa w jednej z jego fundacji-fiszówek. Odkryła wszystko – nielegalne przelewy, przekupionych lekarzy, fałszywe raporty, kradzież badań medycznych.
Nathaniel próbował kupić jej milczenie dziesięcioma milionami dolarów.
Elaine zamiast tego zabrała dowód.
Ukryła pieniądze w zabezpieczonym funduszu powierniczym i odmawiała ich wydania, nawet gdy była chora i tonęła w rachunkach szpitalnych.
Claire pamiętała, jak matka śpiewała jej dla niej co wieczór w szpitalu św. Agnieszki.
Powrócił do niej jeden dziwny wers:
Gdzie święci trzymają srebro, pod drugim kamieniem.
Claire zrozumiała.
Jej matka ukryła dowody w kaplicy szpitalnej.
O świcie policja, prawnicy i ochrona otoczyli szpital św. Agnieszki.
Pod figurą świętego trzymającego srebrną lampę Claire znalazła luźny kamień.
W środku znajdowało się zapieczętowane metalowe pudełko.
Przechowywało w nim dyski, dokumenty, imiona, daty, płatności i dokumentację medyczną.
Wszystko, co Nathaniel zakopał.