„Usunął nagranie”.
„To go nie kasuje”.
Zacisnęła obie dłonie na torebce.
„Kylie płacze”.
„Ja też”.
Mama wyglądała na szczerze zaskoczoną, jakby nigdy jej to nie przyszło do głowy.
Że mogłam wrócić do domu i się załamać.
„Twój ojciec nie miał tego na myśli” – powiedziała.
„Tak, miał.”
„On tak żartuje.”
„Nie” – odpowiedziałam. „On tak upokarza ludzi.”
Zacisnęła usta.
„Wiesz, jaki on jest.”
To zdanie wyczerpało mnie bardziej niż jakakolwiek obelga.
„Tak” – powiedziałam. „A teraz wiesz, jaki jestem.”
Mama zmarszczyła brwi.
„Co to znaczy?”
„To znaczy, że pieniądze się skończyły.”
Wyraz jej twarzy się zmienił.
Nie, kiedy wyjaśniłam, że tata mnie upokorzył.
Nie, kiedy powiedziałam, że płakałam.
Dopiero wtedy, gdy zdała sobie sprawę, że wsparcie finansowe się skończyło.
Część 3
Mama cofnęła się, jakbym ją uderzyła.
„Emma” – wyszeptała – „nie stać nas na to”.
„Wiem.”
„Recepty twojego ojca…”
„Otrzymuje emeryturę.”
„Kredyt hipoteczny…”
„Ty i tata jesteście właścicielami domu.”
„Kylie wciąż staje na nogi.”
„Kylie ma dwadzieścia dziewięć lat.”
Twarz mamy się skrzywiła.
„Rodzina pomaga rodzinie.”
Przyglądałam się jej przez dłuższą chwilę.
„Rodzina nie filmuje rodziny jak personel i nie śmieje się, gdy dołączają do niej obcy.”
Nie odpowiedziała.
Tego wieczoru tata wrócił z Kylie.
Przyjechali razem, bo żadne z nich nie było na tyle odważne, żeby stanąć ze mną twarzą w twarz.
Tata wyglądał na wściekłego.
Kylie wyglądała na zakłopotaną.
Mama stała za nimi, blada i zaniepokojona.
Otworzyłam drzwi, ale nie zdjęłam łańcucha.
Pierwsze słowa taty brzmiały:
„Jesteś z siebie dumna?”
O mało się nie uśmiechnęłam.
„Nie. Ale jestem na dobrej drodze.”
Jego wyraz twarzy pociemniał.
„Zawstydziłaś mnie w sieci”.
„Wrzuciłaś ten filmik”.
„Był nieszkodliwy”.
„To dlaczego go usunęłaś?”
Kylie skrzyżowała ramiona.
„Odcięłaś mi kartkę z powodu emotikony”.
„Nie” – powiedziałam. „Odcięłam kartkę, bo jesteś dorosłą osobą, która śmiała się, gdy tata mnie poniżał”.
Przewróciła oczami.
„Zawsze zachowujesz się jak ofiara”.