Policjant pokręcił głową. „O pieniądzach, oszustwie i o tym, kto pomógł to ukryć. Chodzi o to, że twój ojciec wiedział, że byłaś w centrum tego wszystkiego”.
Potem podał mi kopertę.
Ręce zaczęły mi drżeć, zanim jeszcze ją otworzyłam.
Bo znałam pismo, które brzmiało:
Dla Eleny i Avy, jeśli to kiedykolwiek zostanie odnalezione.
Otworzyłam ją.
Mów Avie, że ją kochałam, każdego dnia, kiedy mnie nie było.
Eleno,
Jeśli to czytasz, to znaczy, że nie mogłam bezpiecznie wrócić.
Po pierwsze, uwierz mi w jedno: nigdy nie zostawiłam cię z własnej woli.
Znalazłam dowód na to, że pieniądze odłożone na nazwisko Avy były kradzione przez dom i chronione przez wpływowych ludzi. Starałam się dotrzeć do właściwych osób. To był błąd.
Jeśli stwierdzą, że nie żyję, niech tak robią. Trzymaj Avę z dala od wszystkich, którzy pytają o stare dokumenty lub darowizny.
Musiałem przestać czytać, bo nic nie widziałem.
Jeśli nie będę mógł się przed tym ukryć, jedź do Marina Vale. Niebieski dom niedaleko kościoła. Zapytaj o Rosę. Ona wie, czego nie mogłem napisać.
Mów Avie, że ją kochałem, każdego dnia, kiedy mnie nie było.
-Daniel
Musiałem przestać czytać, bo nic nie widziałem.
Ava płakała teraz otwarcie. „On żył?”
Dyrektor odezwał się po raz pierwszy.
Spojrzałem na nią, a potem na list. „Nie wiem, kim on teraz jest”.
Dyrektor odezwał się po raz pierwszy.
„Znam Rosę”.
Wszyscy się odwróciliśmy.
Bladała. „Nie osobiście. Ale mój poprzednik o niej wspominał. Była wolontariuszką w domu opieki lata temu. Kiedy rozpoczęło się dochodzenie, jej nazwisko ciągle pojawiało się w starych archiwach. Była jedną z niewielu osób, które próbowały zgłaszać swoje obawy”.
Nienawidziłem tej odpowiedzi, bo była zbyt sensowna.
Jeden z funkcjonariuszy skinął głową. „Już sprawdziliśmy. Rosa jest prawdziwa. Wciąż żyje. Wciąż jest w Marina Vale”.
Głos Avy zabrzmiał cicho. „Dlaczego tata po prostu nie wrócił?”
W pomieszczeniu zapadła cisza.
Potem funkcjonariusz odpowiedział łagodnie. „Jeszcze nie wiemy. Ale jeśli uważał ludzi wokół siebie za skorumpowanych, mógł pomyśleć, że trzymanie się z daleka to jedyny sposób, by was oboje chronić, dopóki nie zdobędzie dowodów”.
Nienawidziłem tej odpowiedzi, bo była zbyt sensowna.
Po raz pierwszy od miesięcy wiedziałem.
Ava spojrzała na mnie wtedy, naprawdę na mnie spojrzała, jakby bała się, że rozpadnę się na jej oczach.
Zamiast tego wyciągnąłem rękę i ująłem jej twarz w obie dłonie.
„Posłuchaj mnie” – powiedziałem. „Cokolwiek się dowiemy, nadal jesteś moją córką. Nic nie może się z tym równać. Nic”.
Skinęła raz głową i przykryła moje dłonie swoimi.
Po czym zapytała: „Co robimy?”
Dlaczego
Pierwszy raz od miesięcy, wiedziałam.
Tej nocy Ava i ja spakowałyśmy jedną torbę.
Spojrzałam na list. Potem na funkcjonariuszy.
„Jedziemy do Marina Vale”.
Jeden z nich powiedział: „Możemy załatwić eskortę rano”.
Tej nocy Ava i ja spakowałyśmy jedną torbę.
Byłam tak zmęczona, że musiałam dwa razy usiąść, żeby poskładać ubrania, ale adrenalina potrafi zdziałać cuda z chorym ciałem.
W pewnym momencie spojrzałam i zobaczyłam Avę, jak ostrożnie kładzie perukę, którą dla mnie zrobiła, na moich rzeczach, żeby się nie zgniotła.
„Może nam się nie spodobać to, co zastaniemy jutro”.
Spytałam: „Po dzisiejszym dniu nadal martwisz się o moją perukę?”
Uśmiechnęła się do mnie słabo. „Oczywiście”.
Usiadłam obok niej na łóżku.
„Może nam się nie spodobać to, co zastaniemy jutro”.
„Wiem”.
„Możemy się dowiedzieć, że twój ojciec podjął decyzje, których nie rozumiem”.
Prawie nie spałem.
„Wiem”.
„Ale idziemy razem”.
To wywołało u niej pierwszy prawdziwy wyraz twarzy od czasu pracy w biurze. Oparła się o moje ramię i wyszeptała: „Zawsze”.
Prawie nie spałem.
Gdzieś blisko świtu uświadomiłem sobie, że po raz pierwszy od roku tym, co we mnie najmocniej bije, nie jest strach.
To nadzieja.
Ktoś już zapukał do drzwi Rosy przed wschodem słońca.
Do rana mieliśmy jechać do niebieskiego domu niedaleko kościoła. Do kobiety, która mogłaby wiedzieć, dlaczego Daniel zniknął. Do odpowiedzi związanych z Avą, ze mną i z życiem, które, jak myślałem, zostało pogrzebane piętnaście lat temu.
A czego jeszcze nie wiedziałem, to:
Ktoś już zapukał do drzwi Rosy przed wschodem słońca.
I wpuściła go.