Diane zacisnęła usta.
„Najpierw przeproś”.
Emma spojrzała na całą trójkę.
Matkę.
Ojca.
Siostrę.
Wszyscy chronili osobę, która ją popchnęła.
Kolejny bolesny skurcz przeszył jej ciało.
Potem Luna poruszyła się słabo pod jej dłonią.
Emma drżąco wciągnęła powietrze.
„Przepraszam” – wyszeptała.
Twarz Khloe natychmiast się zmieniła.
W jej oczach pojawił się triumf.
„Za co?” zapytała cicho Khloe.
Emma zrozumiała wszystko w tej chwili.
„Za to, że cię zdenerwowałam” – wydusiła z siebie Emma.
„I za to, że nie dałam ci mojej karty kredytowej”.
Diane odetchnęła z ulgą.
„No i proszę” – powiedziała delikatnie. „Teraz możemy iść dalej”.