— Dowiedziałem się, że dziś przechodzisz na emeryturę.
— Ale…
— I nie chcieliśmy pozwolić ci odejść w ten sposób.
Byli uczniowie zaczęli się do ciebie zbliżać.
— Przekonałeś mnie do pójścia na medycynę.
— Pomogłeś mi, kiedy chciałem rzucić studia.
— Kupiłeś mi pierwszą książkę, kiedy nie miałem pieniędzy.
— Powiedziałeś mi, że mogę odnieść sukces, nawet jeśli wszyscy będą się ze mnie śmiać.
Pani Elena płakała.
Nie próbowała już ukrywać łez.
Andriej podał jej bukiet.
— Za każdą lekcję.
Były uczeń ofiarował jej kolejną.
— Za każdą zachętę.
A potem kolejną.
I kolejną.
W ciągu kilku minut ramiona kobiety były pełne kwiatów.
Przechodnie zebrali się na chodniku.
Nauczyciele również opuścili szkołę.
Obecni uczniowie zatrzymali się ze zdziwieniem.
Patrzyli bez zrozumienia.
Jak taki skromny nauczyciel został potraktowany jak gwiazda.
Jak królowa.