Pięć dni później Emiliano przybył z teczką, która całkowicie zmieniła sytuację.
Julián był w związku z Camilą Duarte, 26-letnią influencerką. Kupił jej mieszkanie w Valle Oriente, luksusowego SUV-a i biżuterię za pośrednictwem czterech firm-słupów.
Defraudacja przekroczyła 13 milionów pesos.
Jednak niewierność nie była najgorsza.
Camila była w ciąży.
W kilku nagraniach audio Julián obiecał, że wkrótce zamieszkają razem w domu Valerii. Powiedział, że zbierze 25 milionów pesos, sprzeda część firmy i przedstawi dziecko Camili jako spadkobierczynię fortuny.
„Moja mama przygotuje schody” – można było usłyszeć jego głos. „Valeria zejdzie na dół półprzytomna, żeby zrobić herbatę. W ósmym miesiącu nie będzie w stanie zareagować”.
Kolejne nagranie audio ujawniło coś jeszcze bardziej okrutnego.
„A jeśli przeżyje?” zapytała Camila.
„Z tej wysokości, nie sądzę. A nawet jeśli przeżyje, dziecko nie. Bez dziecka łatwiej będzie jej odebrać wszystko podczas rekonwalescencji”.
Valeria wyłączyła nagranie, drżącymi rękami.
Nie chodziło już o niewiernego męża ani ambitną teściową. Chodziło o plan spowodowania „wypadku”, wyłudzenia pieniędzy z ubezpieczenia i przejęcia firmy wycenianej na ponad 400 milionów pesos.
Tej nocy Valeria wezwała dyrektora finansowego, dwóch członków zarządu i swojego prawnika. Zabezpieczyli umowy, e-maile i wyciągi bankowe. Następnie prawnie zablokowali cyfrowe podpisy Juliana.
Nadal wierzył, że jest właścicielem firmy.
Przytłoczony rachunkami za leczenie i żądaniami Camili, pożyczył 3 miliony pesos od nieformalnych pożyczkodawców. Podpisał weksle, przekonany, że następnego dnia będzie mógł wypłacić pieniądze z firmy.
Przybył na nadzwyczajne spotkanie w pogniecionym garniturze i z nienaruszoną arogancją.
„Jestem prezesem. Nikt nie może zamrozić moich własnych kont”.
Valeria weszła ubrana w bordową sukienkę ciążową i niosąc pod pachą teczkę. Zamiast usiąść obok niego, zajęła główne krzesło.
„To nigdy nie były twoje konta, Julián”.
Fernanda rozdała raport z audytu.
Były fałszywe faktury, nieistniejący dostawcy, zawyżone umowy i przelewy, które trafiły na konta kontrolowane przez Camilę. Każde peso było udokumentowane.
„Jest na to wytłumaczenie” – wyjąkał Julián.
„Oczywiście. Przekierowałeś 13 milionów na utrzymanie swojej kochanki”.
„Zmanipulowała mnie”.
„Czy zmanipulowała cię też, żebyś ubezpieczyła mnie na 25 milionów?”
Nikt w pokoju się nie poruszył.
Valeria dała znak, a na ekranie wyświetlił się zapis wideo z domu. Doña Graciela pojawiła się w holu, wycierając tłuszcz i zakrywając schody.
Potem wyświetliło się nagranie z poprzedniej nocy. Julián podawał pojemnik matce w kuchni.
„Nie nakładaj za dużo” – powiedział. „Powinno wyglądać, jakby Valeria coś wylała”.
Julián podskoczył.
„To nagranie jest zmontowane! Ona chce wszystko zachować!”
„Wszystko należało do mnie, zanim cię poznałam” – odpowiedziała Valeria. „Pomyliłeś moją miłość z głupotą”.
Drzwi się otworzyły.
Agenci Prokuratury Generalnej Nuevo León weszli z nakazami aresztowania Juliana i przejęcia jego urządzeń. Prowadzili śledztwo w sprawie usiłowania zabójstwa kobiety, oszustwa, oszukańczego administrowania, fałszerstwa i współpracy przestępczej.
Julián upadł na kolana.
„Valeria, proszę. Nasz syn potrzebuje ojca”.
Spojrzała na niego bez płaczu.
„Ojciec chroni. Obliczasz, ile dostaniesz, jeśli twoje dziecko się nie urodzi”.
Kiedy go skuli, telefon Juliana zaczął dzwonić. To była Camila.