„Louise ostatnio dziwnie się zachowuje” – kontynuował głos Geralda na nagraniu, a to bolało bardziej niż kradzież. „Zapomina o rzeczach, myli daty. Myślę, że czas ją zbadać. Jeśli pojawią się jakiekolwiek oznaki pogorszenia funkcji poznawczych, łatwiej będzie wytłumaczyć tę zmianę. Bardziej uzasadnioną”.
Lód zalał moje żyły. Zapominanie o rzeczach. W zeszłym miesiącu opuściłam jedną wizytę u lekarza, bo Gerald podał mi złą datę. Kwestionowałam nasze plany rocznicowe, bo Nancy wspomniała o innej restauracji niż ta, którą zarezerwowaliśmy. Drobiazgi. Nic nieznaczące rzeczy. A przynajmniej tak mi się wydawało.
„Postępujesz słusznie” – koił nagrany głos Nancy. „Chronisz majątek. Chronisz spadek Rogera. Twoja żona w końcu ci podziękuje. Kiedy osiedli się w miejscu bardziej odpowiednim dla kogoś w jej wieku. W miejscu z… troską”.