Część 2
Tej nocy Adrian zabrał Vanessę i bliźniaki do domu Evelyn, spodziewając się powrotu, gdy rozwód przeniesie na niego mój majątek. Rano wysłał mi zdjęcia: Vanessa w jedwabnej piżamie, dzieci leżące pod banerem z napisem WITAMY W DOMU i Adrian trzymający butelkę niczym król-zwycięzca.
W wiadomości napisał: „Powinieneś być wdzięczny, że nie proszę o alimenty”.
Przekazałem to mojemu prawnikowi i udałem się do kancelarii.
Przez ostatnie sześć miesięcy badałem podejrzane płatności od Northstar Medical do trzech firm konsultingowych. Wszystkie trzy korzystały z tej samej skrzynki pocztowej. Vanessa kontrolowała dwie z nich. Trzecia należała do Marcusa Bella, najstarszego przyjaciela Adriana i dyrektora ds. przejęć w Northstar.
Adrian autoryzował fałszywe faktury na kwotę jedenastu milionów dolarów. Prawie trzy miliony trafiły do Vanessy. Marcus otrzymał resztę.
Zdradzili mnie nie tylko dlatego, że mnie zdradzili. Przed rozwodem opróżniali firmę, zakładając, że domniemany właściciel Adriana ich ochroni.
W południe Adrian pojawił się na piętrze zarządu z Vanessą pod rękę. Była ubrana na czerwono i niosła jedno bliźnię, a niania szła za nim z drugim. W biurze zapadła cisza.
„Gabinet Clear Claire” – rozkazał Adrian. „Moja przyszła żona chce mieć widok na narożnik”.
Szef ochrony spojrzał na mnie. Lekko skinąłem głową.
Vanessa podeszła na tyle blisko, że jej perfumy piekły mnie w nos. „Zawsze myślałeś, że bycie sprytnym czyni cię nietykalnym”.
„Nie” – powiedziałem. „Dokumentacja tak”.
Adrian rzucił moją podpisaną umowę na stół konferencyjny. „Zrzekła się wszystkiego”.
Mój prawnik otworzył dokument. „Nie zrzekła się niczego. To złożenie wniosku kończy małżeństwo. Podział majątku nadal reguluje intercyza”.
Pewny siebie uśmiech Adriana zniknął.
Nasza intercyza zawierała klauzule dotyczące cudzołóstwa i oszustwa majątkowego, a także
z klauzulą unieważniającą wszystkie niewygasłe świadczenia przyznane z mojego rodzinnego funduszu powierniczego. Jego funkcja kierownicza, opcje na akcje, dodatek mieszkaniowy i dostęp do nieruchomości nad jeziorem miały się skończyć po potwierdzeniu niewierności lub nadużyć finansowych.
Vanessa mocniej objęła dziecko. „Ma dzieci na utrzymaniu”.
„Być może” – powiedziałam.
Wszedł kurier laboratoryjny z zaklejoną kopertą. Evelyn weszła za nim, wyraźnie drżąc.
Adrian spojrzał na nią. „Mamo, dlaczego tu jesteś?”
Wpatrywała się w bliźnięta, zanim odwróciła się do mnie. „Czekaj… nie powiedziała ci?”
„Co mam powiedzieć?”
Evelyn zakryła usta dłonią. Położyłam stary raport medyczny Adriana obok nowych wyników DNA.
„Jesteś bezpłodna” – powiedziałam. „Jesteś bezpłodna od czasu naszego ślubu. A według tego testu żadne z bliźniąt nie jest twoje”.
W pokoju zapadła całkowita cisza.
Po raz pierwszy ich pewność siebie legła w gruzach, ale wciąż nie pokazałem im dowodów, które mogłyby wszystko zniszczyć.
Vanessa cofnęła się. „Te testy są fałszywe”.