Doña Teresa zbladła.
Rodrigo zrobił krok w stronę ekranu, ale agent stanął przed nim.
„To nieprawda” – warknął Rodrigo. „Zostało zmontowane”.
Valeria otworzyła folder.
„Wiadomości zostały pobrane z tabletu zsynchronizowanego z firmowym kontem Rodriga Salvatierry. Mamy też nagrania z korytarza kabiny, telefon alarmowy Dona Chuya, raport medyczny o hipotermii Marisol i Lucíi oraz wniosek o opiekę z podrobionym podpisem”.
W namiocie zapadła ciężka cisza.
Pamela spojrzała na Rodriga, ale bez miłości. Spojrzała na niego ze strachem.
„Mówiłeś, że odeszła sama”.
Marisol spojrzała na nią.
„Nie udawaj, Pamelo. Sama to napisałaś”.
Znów dotknęła ekranu.
Pojawiła się kolejna wiadomość.
„Zawsze przeżywa. Wykorzystaj to na swoją korzyść”.
Pamela cofnęła się, jakby wiadomość wybuchła jej prosto w twarz.
Doña Teresa próbowała interweniować.
„Mój syn nie musi nikomu niczego kraść”.
Valeria ledwo się uśmiechnęła.
„Więc porozmawiajmy o pieniądzach”.
Dwóch mężczyzn w garniturach, siedzących przy stole z deserami, wstało. Nie byli gośćmi. To byli śledczy federalni.
Rodrigo rozpoznał ich za późno.
Valeria kontynuowała:
„Poza próbą porzucenia i fałszerstwem, znaleźliśmy przelewy z Salvatierra Biotech na konta fikcyjne w imieniu Pameli Alcocer i firmy założonej przez Doñę Teresę”.
Ojciec Pameli powoli zdjął okulary.
„Czy masz konta na nazwisko mojej córki?”
Pamela wyszeptała:
„Rodrigo…”
Ale Rodrigo już na nikogo nie patrzył. Patrzył tylko na Marisol i po raz pierwszy w życiu nie wydawał się potężny.
Wydawał się osaczony.
Komandor Ortega wyciągnął kajdanki.
I idealne wesele stało się miejscem, w którym wszyscy odkryli prawdę, którą Rodrigo zakopał pod śniegiem.
CZĘŚĆ 3
Rodrigo zrobił jedyną rzecz, jaką potrafił zrobić, gdy stracił panowanie nad sobą: podniósł głos.
„Ona jest szalona!” krzyknął, wskazując na Marisol na oczach wszystkich. „Zniknęła z moją córką! Chce mnie zniszczyć, bo odbudowałam swoje życie!”
Lucia ledwo drgnęła na piersi Marisol. Spuściła wzrok, pogłaskała jej drobny policzek i poczuła spokój, którego wcześniej nie znała. To nie był strach. To nie była złość. To było coś silniejszego: pewność, że nie jest już sama.
Komandor Julián Ortega otworzył dokument.
„Rodrigo Salvatierro, zostajesz niniejszym zatrzymany do czasu przeprowadzenia śledztwa w związku z udziałem w przestępstwach przemocy domowej, porzucenia małoletniego w trudnej sytuacji, fałszerstwa dokumentów, oszustwa korporacyjnego i współpracy przestępczej”.
W namiocie rozległy się krzyki.
Pamela próbowała zdjąć welon, jakby to mogło oddzielić ją od tego, co zrobiła.
„Nie wiedziałam o dziecku” – powiedziała, płacząc. „Rodrigo powiedział mi, że Marisol udaje”.
Valeria odwróciła się do niej.
„Jej wiadomości mówią co innego”.
Na ekranie pojawiła się zapisana notatka głosowa.