„Zablokuj moją kartę i wpuść go. Zachowaj też nagrania z holu”.
Rodrigo nie wiedział, że Mariana już jest w środku.
O 8:40 była na czele sali konferencyjnej.
Lucia była po jej prawej stronie.
Przed nimi siedziało siedmiu członków zarządu, audytor zewnętrzny i dwóch biegłych sądowych.
Na każdym krześle leżała czarna teczka.
Rodrigo otworzył drzwi o 9:08.
Zatrzymał się.
„Co ty tu robisz?”
Mariana wskazała na krzesło.
„Usiądź”.
Teresa się roześmiała.
„Ta kobieta nadal myśli, że należy do tej rodziny”.
Fernanda nic nie powiedziała.
Przypadkowo otworzyła jedną z teczek.
Na pierwszej stronie było zdjęcie budynku, w którym mieszkała.
Poniżej znajdowała się umowa najmu.
Płatnik: Transportes Valdés.
Lucía oficjalnie otworzyła sesję.
Mariana przedstawiła pierwszą propozycję.
Natychmiast zawiesić Rodriga w pełnieniu funkcji prezesa.
Anulować jego dostęp do banku i firmy.
Wszcząć postępowanie cywilne w sprawie odzyskania wszystkich sprzeniewierzonych środków.
Druga propozycja upoważniała do przekazania akt do prokuratury.
Rodrigo się roześmiał.
„To niedorzeczne. Mariana już podpisała papiery rozwodowe. Zrezygnowała z pracy w firmie”.
Lucía położyła na stole dwa dokumenty.
Umowę rozwodową.
I umowę powierniczą podpisaną przez ojca Mariany.
„Pani Valdés zrzekła się wszelkich roszczeń do majątku osobistego pana Rodriga” – wyjaśniła. „Odziedziczone akcje nigdy nie były częścią tych aktywów”.
Rodrigo przestał się uśmiechać.
„Ile on ich ma?”
—72% praw głosu.
Teresa gwałtownie otworzyła teczkę.
Jej twarz się zmieniła, gdy znalazła przelewy na TGA Events.
„Te pieniądze to prezenty od mojego syna”.
Mariana przesunęła w jej stronę fakturę.
„Prezent, który miał kosztować 680 000 pesos za kurs bezpieczeństwa i higieny pracy, który nigdy nie istniał?”
Teresa zbladła.
Fernanda spojrzała na Rodriga.
„Mówiłeś, że mieszkanie jest twoje”.
„Zamknij się”.
Wtedy Fernanda zrozumiała coś o wiele gorszego niż niewierność.
Rodrigo nie był potentatem, za którego się podawał.
Jego mieszkanie, podróże, biżuteria, a nawet niektóre prywatne konsultacje w czasie ciąży zostały opłacone z pieniędzy firmy, która do niego nie należała.
Zarząd głosował.
7 głosów za.
0 przeciw.
Telefon służbowy Rodriga stracił połączenie.
Jego karta została anulowana.
A jednak się uśmiechnął.
„Mariana na mnie nie doniesie. Nigdy nie kończy tego, co zaczyna”.
Otworzyła teczkę, której nikt jeszcze nie dotykał.
Wyjęła oświadczenie podpisane przez Sergia Molinę, byłego kontrolera firmy.
Sergio opisał, jak Rodrigo nakazał mu usuwanie e-maili, modyfikowanie kopii zapasowych i niszczenie plików zaraz po tym, jak Mariana odkryła jego związek z Fernandą.
Rodrigo ledwo przeczytał pierwszą stronę.
Jego twarz zbladła.
„Skąd to masz?”
„Sergio postanowił się odezwać”.
„Kłamie”.
„Przekazała też kopie twoich wiadomości”.
Mariana podpisała ostatni dokument.
„Skarga już została złożona”.
Cisza stała się nie do zniesienia.
Wtedy Rodrigo odsunął krzesło.
Upadło z brzękiem.
Okrążył stół.
I ruszył prosto w stronę Mariany.
Część 3
„Jesteś cholernym zdrajcą!” – ryknął Rodrigo.
Mariana nadal stała.
„Usiądź, Rodrigo.”
„Zamierzasz zniszczyć ojca dziecka, które jeszcze się nie urodziło?”
„Nie fałszowałem faktur. Nie kradłem pieniędzy. Do niczego cię nie zmuszałem.”
Dotarł do niej.
Wszystko wydarzyło się w ciągu kilku sekund.
Rodrigo złapał ją za ramię i popchnął.
Biodro Mariany uderzyło o krawędź stołu.
Kilka teczek upadło na podłogę.
Fernanda krzyknęła.
„Rodrigo, przestań!”
Teresa również wstała.
„Synu, nie!”
Dwóch strażników weszło z korytarza i powstrzymało Rodriga, zanim zdążył do niej ponownie podejść.
On się szamotał.