Mój ojciec myślał, że zniszczenie moich sukien ślubnych zniszczy również mnie.
O drugiej w nocy wpadł do mojego pokoju z nożyczkami i rozciął na kawałki każdą suknię, którą starannie wybrałam na najważniejszy dzień w moim życiu. Moja matka stała i patrzyła. Mój brat się śmiał. Spodziewali się, że odwołam ślub ze łzami w oczach. Zamiast tego, kiedy następnego ranka otworzyły się drzwi kościoła, weszłam ubrana w coś, czego nigdy nie odważyli się dotknąć – a ich miny były bezcenne.
W wieku trzydziestu dwóch lat byłam kapitanem w Siłach Powietrznych Stanów Zjednoczonych. Latałam samolotami wartymi miliony dolarów, podejmowałam decyzje w ułamku sekundy pod presją i zdobyłam szacunek doświadczonych żołnierzy. Jednak dla mojego ojca, Franka Bennetta, nic z tego nie miało znaczenia. W jego oczach wciąż byłam córką, która nie chciała pozostać na swoim miejscu.