Claire prychnęła. „Nie dramatyzuj. Oni tu po prostu jedzą…”
Maya natychmiast spuściła wzrok.
To mi wszystko wyjaśniło.
Podszedłem do niej i kucnąłem.
Spojrzała na mnie jak na ducha.
„Spójrz na mnie” – powiedziałem.
Podniosła wzrok.
Ulga. Ból. Wstyd.
Nie jej — ale narzucone jej.
Wyciągnąłem rękę.
„Wejdź do środka.”
“NIE.”