„Kiedy Valeria umrze, Rodrigo będzie wolny, odbierzemy pieniądze z ubezpieczenia i wszyscy na tym skorzystają. W końcu dał tej rodzinie wystarczająco dużo; niech dokończy służbę”.
Nie płakałam. Ból był zbyt wielki, by go stłumić.
Grymasy.
Lucía chciała natychmiast udać się do prokuratury, ale nagranie audio z odizolowanego nagrania mogłoby zostać zakwestionowane, a Beltrán miał powiązania. Postanowiliśmy chronić Marisol i zebrać wiarygodne dowody, zanim ujawnimy, że wciąż żyję.
Biegły sądowy zbadał firmy Rodriga. Odkrył przelewy do kasyn online, nielegalne pożyczki i płatności kryptowalutowe powiązane z Beltránem. Prywatny detektyw udokumentował romans Rodriga ze swoją sekretarką, Natalią, która była w czwartym miesiącu ciąży. Obiecał uciec do Hiszpanii po „rozwiązaniu problemu Valerii”.
Jednak decydujący dowód pochodził ze szpitala. Marisol skopiowała oryginalny plik przed ucieczką: moje wyniki badań były oznaczone jako „dawca serca”, wraz z trasą transportu lotniczego i zakodowanym nazwiskiem nabywcy.
Lucía skontaktowała się z prokuratorem specjalizującym się w przestępczości zorganizowanej. Przekazaliśmy jej akta, wyciągi bankowe i dokumentację medyczną. Urzędniczka zgodziła się na wszczęcie poufnego śledztwa, ale potrzebowała bezpośredniego przyznania się do winy, łączącego Rodriga z planem morderstwa.
Jaguars zaczęli mu grozić za nieprzekazanie „fragmentu”. Rodrigo zadzwonił do Beltrána, obwiniając go o moją ucieczkę.
Prokuratura legalnie podsłuchiwała telefon lekarza.
Tej samej nocy Beltrán wezwał Rodriga do przydrożnego motelu w drodze do Chapala. Pokój był wyposażony w kamery kryminalistyczne.
„Udawałeś moją chorobę” – zażądał Rodrigo. „Powiedziałeś, że po uśpieniu usuniesz jej serce i zgłosisz reakcję na znieczulenie”.
„I dałeś mi dokumentację medyczną swojej żony” – odparł Beltrán. „Twoja matka i siostra podpisały zeznania jako świadkowie. Nie próbuj teraz udawać niewiniątka”.
Rodrigo uderzył pięścią w stół.
„Potrzebuję tych pieniędzy! Jeśli Valeria się pojawi, wszyscy pójdziemy do więzienia”.
Z sąsiedniego pokoju słuchałem każdego słowa przez słuchawki. Pięć lat małżeństwa sprowadziło się do rozmowy o mojej cenie.
Potem Rodrigo dodał coś, czego nie wiedziała nawet Marisol:
„Jeśli Valeria jeszcze żyje, możemy użyć mojej matki lub Renaty, żeby przekonać kupca. Potrzebuję tylko czasu”.
Mężczyzna, który był w stanie sprzedać żonę, był teraz gotów wydać własną rodzinę.
Prokurator wyłączył monitor i spojrzał na Lucię.
„Mamy zeznania. Teraz musimy tylko przechwycić całą siatkę w jednej operacji”.
Na ekranie Rodrigo zobaczył wiadomość od Los Jaguares: „Jutro o północy. Dostarczysz dawcę albo pochowamy was wszystkich troje”.
I wiedziałem, że prawda zaraz wkroczy do tego domu.
CZĘŚĆ 3
Przez następne dwadzieścia cztery godziny prokuratura przygotowywała dyskretną operację. Dom Doñi Elviry w Zapopan był obserwowany z nieoznakowanego vana. Telefony były podsłuchiwane na mocy nakazu sądowego, a dwóch agentów podszywało się pod pracowników firmy medycznej powiązanej z Beltránem.
Zostałem w zabezpieczonym mieszkaniu. Chciałem skonfrontować się z Rodrigo, zażądać wyjaśnień i zapytać go, kiedy przestał mnie postrzegać jako człowieka. Prokurator zabronił mi tego.
„Jeśli dowie się, że żyjesz, może uciec albo zaatakować pielęgniarkę. Niech wierzy, że jego plan wciąż go uratuje”.
Rodrigo dotarł do domu swojej matki krótko przed dziewiątą wieczorem. Miał wymizerowaną twarz, jedno ramię zabandażowane i wyglądał, jakby nie spał od kilku dni. Jaguars już go zatrzymali i pobili, żeby zmusić do zapłaty.
Renata zaczęła go opieprzać.
„Mówiłeś, że z pieniędzmi Valerii nasze problemy się skończą”.
„Uciekła, bo ktoś gadał!” krzyknął. „Teraz wszyscy jesteśmy w tarapatach”.
Doña Elvira modliła się przed wizerunkiem Matki Boskiej z Guadalupe, ale jej modlitwy nie były o moje przebaczenie. Były o bezpieczeństwo jej syna.
O dziesiątej Rodrigo odebrał telefon od Beltrána. Lekarz, nieświadomy, że prokuratura go słucha, wyjaśnił, że zagraniczny nabywca jest nadal skłonny do negocjacji, jeśli znajdą innego zgodnego dawcę. Mężczyzna nakazał mu zawieźć sprzęt medyczny do opuszczonej kliniki na obrzeżach Tonalá.
Rodrigo spojrzał na matkę i siostrę tak, jak patrzył na mnie wcześniej: kalkulując.
„Renata jest młoda” – powiedział cicho. „Mamy tę samą grupę krwi. Może będzie pasować”.
Zbladła.
„Co ty mówisz?”
„Muszą jej tylko zrobić kilka badań”.
Doña Elvira wtrąciła się.
„Nie tkniesz swojej siostry”.