CZĘŚĆ 1
Denise Carter była 28-letnią samotną matką, która ciężko pracowała, aby zapewnić godne życie swojej pięcioletniej córce, Norah. Miesiącami odkładała każdego wolnego dolara, aby zorganizować Norah przyjęcie urodzinowe, o którym marzyła. Dla Norah piąte urodziny były ogromnym wydarzeniem. Nie mogła przestać mówić o swojej fioletowej sukience księżniczki, niebiesko-białym torcie urodzinowym i chwili, gdy wszyscy będą śpiewać jej imię.
Denise zawsze jednak zmagała się z faworyzowaniem ze strony rodziny. Jej rodzice stale traktowali jej starszą siostrę Clare i jej córkę, Olivię, jakby były ważniejsze. Podczas gdy Olivia otrzymywała niekończące się pochwały i uwagę, Norah często była pomijana.
W dniu przyjęcia Denise udekorowała salę paradną serpentynami, balonami i pięknym tortem w zimowej tematyce. Norah była zachwycona i z dumą mówiła wszystkim: „To moje przyjęcie”. Jednak nastrój zmienił się, gdy przybyła rodzina Denise. Olivia pojawiła się ubrana w suknię księżniczki niemal identyczną jak Norah, a przez całe popołudnie Denise zauważyła, jak jej rodzice i siostra wpychają Olivię w centrum uwagi.
Norah też to zauważyła.
CZĘŚĆ 2
Kiedy w końcu nadszedł czas na tort urodzinowy, Norah stanęła przy stole, podekscytowana możliwością zdmuchnięcia pięciu świeczek. Tort miał wypisane jej imię z przodu, a wszyscy goście zebrali się wokół, by zaśpiewać.
Wtedy matka Denise nalegała, aby Olivia stanęła obok Norah.
Kiedy Denise grzecznie przypomniała wszystkim, że Norah ma urodziny, rodzina zbagatelizowała jej obawy. Ojciec nawet przesunął tort bliżej Olivii.
Norah posmutniała.
„To moje świeczki” – wyszeptała.
Pomimo łez Norah, Clare zachęcała Olivię, by podeszła bliżej. Gdy rozpoczęła się piosenka urodzinowa, Norah zaczęła płakać i błagać o możliwość zdmuchnięcia własnych świeczek.
Nikt nie słuchał.
Olivia zdmuchnęła świeczki.