Zwykłe życie w niezwykłych czasach
Irena Sendlerowa urodziła się w 1910 roku w Otwocku pod Warszawą. Jej ojciec, Stanisław Krzyżanowski, był lekarzem, który pomagał przede wszystkim najuboższym pacjentom, niezależnie od ich pochodzenia czy wyznania. Leczył wielu Żydów, których inni lekarze często nie chcieli przyjmować.
Gdy Irena miała siedem lat, jej ojciec zmarł na tyfus, którym zaraził się od swoich pacjentów. Przed śmiercią przekazał córce słowa, które na zawsze pozostały w jej pamięci:
„Jeśli widzisz, że ktoś tonie, musisz skoczyć mu na ratunek. Nawet jeśli nie umiesz pływać.”
To przesłanie stało się życiowym drogowskazem przyszłej bohaterki.
Irena dorastała, obserwując trudności, z jakimi zmagała się jej matka po śmierci męża. Studiowała polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim, jednak z czasem poświęciła się pracy społecznej. Znalazła zatrudnienie w Wydziale Opieki Społecznej, pomagając najuboższym rodzinom i organizując wsparcie dla potrzebujących.
Była to zwykła praca urzędnicza. Nic nie zapowiadało, że jej nazwisko zapisze się w historii jako symbol odwagi i człowieczeństwa.
Wszystko zmienił wybuch II wojny światowej.
Warszawskie getto i dramat tysięcy rodzin
W 1940 roku niemieckie władze okupacyjne utworzyły w Warszawie getto, zamykając na niewielkim obszarze ponad 400 tysięcy Żydów. Mur, druty kolczaste i uzbrojeni strażnicy odcięli ludzi od świata zewnętrznego.
Warunki życia były katastrofalne. Panował głód, choroby i przeludnienie. Tysiące osób umierały z wycieńczenia i epidemii. Szczególnie tragiczny był los dzieci, które każdego dnia walczyły o przetrwanie.
Jako pracownica opieki społecznej Irena Sendlerowa otrzymała przepustkę umożliwiającą wejście do getta pod pretekstem działań sanitarnych i kontroli zagrożenia epidemiologicznego.
To, co zobaczyła za murami, na zawsze odmieniło jej życie.
Wychudzone dzieci umierające na ulicach, rodziny błagające o pomoc i ludzie pozbawieni nadziei sprawili, że nie potrafiła pozostać obojętna.
Wiedziała, że musi działać.