Odpowiedziałam: „Dobrze”.
Potem zablokowałam jego karty i wymieniłam zamki.
Następnego ranka policja pukała do moich drzwi…
Nazywam się Claire Delmas, mam trzydzieści cztery lata i jeszcze rok temu wybuchłabym śmiechem, gdyby ktoś powiedział mi, że moje małżeństwo się skończy, zanim w ogóle zdałabym sobie sprawę, że już umarło.
Ale tamtego wtorku, o 2:47 nad ranem, śmiech ucichł.