Moja córka zniknęła w noc balu maturalnego i przez 11 miesięcy obwiniałam chłopaka, którego zabroniłam jej kochać. Potem znalazłam jej sukienkę ukrytą w pokoju syna, wraz z listami, które dowodziły, że prawda była o wiele bardziej bolesna niż jakakolwiek historia, którą sobie opowiadałam.
Ostatnie zdjęcie Livii, jakie mam, zostało zrobione o 17:12 na naszym ganku.
Stała w jasnoniebieskiej sukience, trzymając Liama za rękę, z tym niecierpliwym, nastoletnim uśmiechem.
„Zostańcie razem dziś wieczorem” – powiedziałam im.
Liam się uśmiechnął. „Zawsze tak robimy, mamo”.
Livia przewróciła oczami. „Mamo, mamy 18 lat, nie osiem”.
„Wiem” – powiedziałam, zakładając jej luźny loczek za ucho. „Dlatego się denerwuję”.
„Zostańcie razem dziś wieczorem”.
John dotknął mojego ramienia. „Camila, pozwól im cieszyć się balem”.
Zignorowałam go i spojrzałam na Livię. „I trzymaj się z daleka od Mitchella”.
Jej uśmiech zniknął.
„Mamo”.
„Mówię poważnie”.
„Nie” – powiedziała. „Znasz jego mamę. To nie to samo”.
„I trzymaj się z daleka od Mitchella”.
Liam pociągnął ją za ramię. „Liv, chodź. Spóźnimy się”.
„Czy mogę mieć jedną noc, w której mi zaufasz, mamo?”
„Zaufanie nie jest problemem”.
Wpatrywała się we mnie.
„Z tobą nigdy nie jest”.
Potem zeszła z Liamem po schodach werandy.
„Czy mogę mieć jedną noc, w której mi zaufasz, mamo?”
To był ostatni raz, kiedy słyszałam głos mojej córki.
O 23:47 zadzwonił telefon.
Ręka mi drżała, gdy zobaczyłam numer szkoły.
„Camila?” – powiedział pan Thomas. „Ty i John musicie teraz przyjść do szkoły”.
„Co się stało?”
Jego głos drżał. „To Livia. Wyszła na zewnątrz i od tamtej pory nikt jej nie widział”.
„Ty i John musicie teraz przyjść do szkoły”.
John już chwytał kluczyki.
Wypowiedziałam imię, które podsunął mi strach.
„Gdzie jest Mitchell?”
Pan Thomas zrobił pauzę. „Nie wiemy, czy ma z tym cokolwiek wspólnego”.
„Oczywiście, że ma”.
„Camila, proszę, przyjdź”.
Balony wciąż wisiały na drzwiach sali gimnastycznej, kiedy przyjechaliśmy.
„Camila, proszę, przyjdź”.
Liam siedział przed gabinetem w smokingu, z luźną muszką na szyi.
Podbiegłam do niego. „Gdzie ona jest?”
Jego twarz się skrzywiła. „Powiedziała, że potrzebuje powietrza. Myślałam, że zaraz wróci”.
„Obiecałaś mi, że będziecie razem”.
„Wiem”.
„Camila” – powiedział cicho John.
Odsunęłam się od niego. „Gdzie jest Mitchell?”
„Myślałam, że zaraz wróci”.
Liam wzdrygnął się.
Widziałam to.
Po prostu źle to zrozumiałam.
Pan Thomas podszedł bliżej. „Zadzwoniliśmy na policję. Sprawdzają teren. Jej torebka zniknęła, a telefon jest wyłączony. Ponieważ ma 18 lat, to mogła być jej decyzja”.
„Jej torebka zniknęła?” – zapytał John.