CZĘŚĆ 2
Sfotografowałem każdy dokument, zanim odłożyłem teczki dokładnie na swoje miejsce.
Mireille obserwowała mnie z progu.
„Zamierzasz skonfrontować się z panią Béraud?”
„Nie”.
„Dlaczego nie?”
„Ponieważ ona już myśli, że wiem o dziecku i lekach. Nie wie, że odkryłem dochodzenie podatkowe”.
Zamknąłem sejf.
„Chcę, żeby nadal wierzyła, że jej prawdziwy sekret jest bezpieczny”.
Zadzwoniłem do Sarah Cohen, byłej koleżanki, z którą pracowałem jako prawnik podatkowy, zanim dołączyłem do grupy Béraud.
Prowadziła teraz firmę specjalizującą się w oszustwach finansowych.
Spotkaliśmy się w kawiarni niedaleko dworca kolejowego Perrache.
Sarah oglądała zdjęcia, nie przerywając mi.
„Te przelewy mogłyby zostać uznane za oszukańcze, gdyby ich celem było sfałszowanie niewypłacalności Thomasa” – oświadczyła. „Ale najpoważniejszą sprawą jest użycie twojego podpisu”.
„Chcą, żebym odpowiadał za oszustwo”.
„Już zaczęli. Spójrz na daty”.
Pokazała mi kilka przelewów.
Zostały wykonane, gdy byłem za granicą.
Odile wybrała okresy, w których trudno będzie udowodnić moje miejsce pobytu.
„Musimy powiadomić śledczych” – powiedziałem.
„Tak, ale nie tylko zdjęciami. Potrzebujemy oryginalnych dokumentów, danych komputerowych i, jeśli to możliwe, zeznań”.
„Wiem, gdzie je zdobyć”.
Skontaktowałem się z Maud.
Zgodziła się spotkać ze mną w parku z Raphaëlem.
Bez makijażu i z dala od biura, wyglądała na wyczerpaną.
„Nie wiedziałam o lekach” – powiedziała natychmiast.
„Ale wiedziałaś, że Thomas jest żonaty”.
„Powiedział mi, że wasz związek się skończył”.
„Na sześć lat?”
Spuściła wzrok.
„Chciałam mu wierzyć”.
„Nie czułam do niej współczucia”.
„Ale widziałam też strach, z jakim patrzyła na swój telefon”.
„Dlaczego Odile nie pozwala ci wyjechać z synem?”
„Bo zapłaciła za mieszkanie, w którym mieszkamy. Za szkołę Raphaëla. Za wszystko”.
„Chce kontrolować dziecko”.
„Chce kontrolować jego imię, wykształcenie, a nawet to, z kim może się widywać”.
Maud wyjęła kopertę z torby.
„Poprosiła mnie, żebym to podpisała”.
To było delegowanie władzy rodzicielskiej pod przykrywką umowy o zarządzaniu finansami.
Jeśli Maud podpisze, Odile będzie mogła zarządzać majątkiem Raphaëla i mieć wpływ na wszystkie ważne decyzje.
„Dlaczego odmówiłaś?”
„Bo zdałam sobie sprawę, że nie planuje przyszłości mojego syna. Stopniowo skreśla mnie ze swojego życia”.
Pokazałam jej dokumenty transferowe.
„Te aktywa są na nazwisko Raphaëla, żeby chronić je przed dochodzeniem podatkowym”.
Maud zbladła.
„Jakie dochodzenie?”
„Thomas jest podejrzany o ukrywanie milionów za granicą”.
Pokręciła głową.
„Powiedział mi, że szwajcarskie konta należą do twojej rodziny”.
„Nie mam rodziny w Szwajcarii”.
Zamilkła.
Potem wyjęła drugi telefon.
„Odile dała mi ten telefon do naszych prywatnych rozmów. Żąda, żebym co tydzień kasowała wiadomości”.
„Zrobiłaś to?”
— Nie.
Wiadomości zawierały wszystko.
Odile poprosiła Maud, żeby zabierała Raphaëla na spotkania rodzinne.
Obiecała mu małżeństwo po moim rozwodzie.
Zabroniła mu wspominać o szwajcarskich kontach w obecności Thomasa.
W poczcie głosowej napisała: