Zastępcza żona: Historia zdrady i przetrwania
Rozdział 1: Idealny wypadek
„To był tylko wypadek, prawda, Anastasio?”
Głos Griffina był napięty, przesiąknięty nerwową energią, która wibrowała w sterylnym powietrzu izby przyjęć. Ścisnął moją dłoń, ale w jego dotyku nie było ani krzty pocieszenia. Jego uścisk był zbyt mocny, palce wbijały się w moje kostki niczym imadło, bezgłośnie nakazując mi skinąć głową i udawać.
Wpatrywałam się w niego. Każdy oddech, jaki brałam, wydawał się rozsadzać mi klatkę piersiową niczym rozbite szkło. Ostry, oślepiający ból w żebrach sprawiał, że niemal nie mogłam mówić, nie mówiąc już o zrozumieniu tego, co się działo. Otaczające nas zaniepokojone, pełne empatii twarze personelu izby przyjęć stanowiły ostry, mdły kontrast z wymuszonym, sztucznym uśmiechem mojego męża. A potem była jego matka.