Gdy zapada noc, a wszystko wokół cichnie, ciało nadal mówi. I czasami mówi rzeczy, które nas niepokoją. Wkładasz się pod kołdrę, szukasz bliskości… a twój partner odwraca się na drugą stronę. Czy powinnaś lub powinieneś się martwić? Czy to ukryty komunikat, emocjonalny dystans, a może wręcz przeciwnie – oznaka spokoju i spełnienia? Za tą bardzo powszechną pozycją do spania kryje się rzeczywistość o wiele bardziej zniuansowana, niż nam się wydaje – uwzględniająca komfort fizyczny, przyzwyczajenia oraz dynamikę konkretnego związku. Wbrew pozorom odpowiedź wcale nie jest jednoznaczna, a najkrótsza podpowiedź brzmi: nie każdy odwrócony grzbiet to tajny sygnał alarmowy.