„Chłopak jest w traumie” – wyjąkał Ray, a jego głos łamał się jak suche drewno. „Przeżył tragedię. Wymyśla historie, żeby sobie z tym poradzić!”
Ale naczelnik nie słuchał Raya. Patrzył na klucz w jego dłoni. Był to staromodny klucz szkieletowy, zardzewiały na krawędziach, ale solidny. Dał znak strażnikom. „Zatrzymajcie go” – rozkazał, wskazując na Raya. „I zadzwońcie do prokuratury. Natychmiast”.
„Nie możecie tego zrobić!” – krzyknął Ray, gdy dwóch strażników chwyciło go za ramiona. „To legalna egzekucja! Macie nakaz!”
„Mam świadka” – odparł naczelnik głosem zimnym jak żelazo. „I mam nowe dowody”.
Zejście w przeszłość
Podczas gdy więzienie zamieniło się w wir prawnego chaosu, egzekucja została wstrzymana – nie odwołana, ale zamrożona w czasie. Moją matkę zabrano z powrotem do celi, a jej twarz była mapą szoku i rodzącej się nadziei. Matthew i ja zostaliśmy wprowadzeni do małego, sterylnego biura.