CZĘŚĆ 2
Spojrzałam na Paula.
Nie zaprzeczył.
Jego milczenie było bardziej gwałtowne niż oskarżenie.
„Jak długo to trwa?” zapytałam.
„Elise, to nie takie proste…”
„Jak długo to trwa?”
Gabriel odpowiedział za niego.
„Siedem tygodni. Skontaktowałem się z nim, zanim do ciebie napisałem. Pomyślałem, że mąż mógłby mi pomóc nawiązać kontakt z jego żoną, nie denerwując jej”.
Kobieta, która mu towarzyszyła, przedstawiła się jako dr Salomé Perrin, onkolog ze szpitala w Cochin. Gabriel miał zaawansowanego raka trzustki. Lekarze dali mu kilka miesięcy.
Odnalazł mnie w archiwach dawno zamkniętej prywatnej kliniki w Neuilly. Księga rachunkowa, odkryta podczas postępowania upadłościowego, zawierała imię i nazwisko mojej matki, moją datę urodzenia oraz odręczną notatkę:
**Nieujawnione ojcostwo — G. Lenoir poinformowany o umieszczeniu za granicą.**
„Powiedziano mi, że zostałeś umieszczony u rodziny w Kanadzie” – wyjaśnił Gabriel. „Zmuszono mnie do podpisania dokumentu oświadczającego, że zrzekam się wszelkich poszukiwań, aby nie kolidować z twoją adopcją”.
„Nigdy nie zostałem adoptowany”.
„Teraz to wiem”.
Wszystkie oczy zwróciły się na moją matkę.
Madeleine powoli usiadła.
„Miałam dziewiętnaście lat” – mruknęła. „Gabriel miał dwadzieścia. Nie mieliśmy nic”.
„To nie jest odpowiedź” – powiedziałem.
Spojrzała na mnie.
Mężczyzna, którego nazywałem tatą w dzieciństwie, Alain Mercier, nie był moim ojcem. Poślubił moją matkę trzy miesiące przed moimi narodzinami i zgodził się mnie uznać.
W zamian jego rodzina zapłaciła za operację serca mojego wujka Luca, gdy miał jedenaście lat.
Babcia Paula nazwałaby to rozsądnym układem.
Dla mnie była to cena, za jaką sprzedano moje narodziny.
„Matka Alaina dała mi wybór” – wyjaśniła Madeleine. „Albo zerwałam wszelkie kontakty z Gabrielem, albo odmówiła sfinansowania operacji Luca. Mógł umrzeć”.
„A po operacji?”
„Było za późno. Alain cię kochał. Gabriel opuścił Paryż”.
Gabriel zaśmiał się bez radości.