CZĘŚĆ 2
Powoli opuściłam kopertę z papierami rozwodowymi.
Przez kilka sekund nie słyszałam już rozmów w restauracji ani szumu wody uderzającej o pomost.
Patrzyłam na Leo.
Im dłużej mu się przyglądałam, tym bardziej twarz Matthieu wyłaniała się spod jego rysów. Chłopiec miał gęste brwi widoczne na wszystkich rodzinnych fotografiach. Kiedy opuszczał głowę, jego profil przypominał ten z portretu, który co roku umieszczano przed kwiatami.
Solange płakała nad wizerunkiem syna podczas dwunastu ceremonii.
W międzyczasie syn Matthieu dorastał niecałe pięćdziesiąt kilometrów od jej domu.
„Dlaczego Julien nigdy mi nic nie powiedział?” – zapytałam.
Nora zaprosiła Leo do pobliskiego stolika i dała mu pieniądze na gorącą czekoladę. Chłopiec spełnił jej prośbę, ale wciąż na nas patrzył.
„Byliśmy z Matthieu razem prawie dwa lata” – zaczęła. „Twoja teściowa mnie nienawidziła”.
Nora pracowała wtedy jako kelnerka w hotelu w La Clusaz. Pochodziła z biednej rodziny i samotnie wychowywała młodszą siostrę po śmierci rodziców. Solange uważała, że wykorzystuje Matthieu.
„Powiedziała, że jestem tylko przelotnym romansem” – wyjaśniła Nora. „Kiedy Matthieu powiedział jej, że chcemy się pobrać, zagroziła, że całkowicie z nim zerwie kontakt”.
Matthieu zrezygnował wtedy z posady w rodzinnej firmie zarządzającej nieruchomościami. Planował otworzyć z przyjacielem warsztat naprawy sprzętu górskiego.
Kilka tygodni później Nora dowiedziała się, że jest w ciąży.
Matthieu chciał powiedzieć o tym rodzinie po ostatniej próbie pojednania z matką.
Wybrał się sam na pieszą wędrówkę.
Nigdy nie wrócił.
„Czy Solange spotkała się z tobą po jego śmierci?”
—Dzień po pogrzebie. Nie wpuściła mnie nawet do kościoła.
Solange już wiedziała o ciąży. Oskarżyła Norę o zmyślenie jej dla pieniędzy. Zaoferowała jej pięćdziesiąt tysięcy euro pod warunkiem, że opuści region i nigdy nie będzie próbowała oficjalnie ustalić ojcostwa.
Nora odmówiła.
„Potem mi zagroziła. Powiedziała, że jeśli będę nalegać, udowodni, że to ja namówiłam Matthieu do wyjazdu w góry pomimo ostrzeżeń pogodowych. Znała policjantów, prawników, lekarzy. Byłam w ciąży, sama i przerażona”.
„A Julien?”
„Przyszedł do mnie osiem miesięcy później”.
Po narodzinach Léo, Julien odnalazł Norę przez starego przyjaciela swojego brata. Przeprowadził test genetyczny, porównując swoje DNA z DNA dziecka.
Wynik potwierdził pokrewieństwo wuja z siostrzeńcem.
Julien od początku wiedział więc, że Léo jest synem Matthieu.
„Dlaczego dawał ci pieniądze w tajemnicy?”
„Bo jego matka wszystko obserwowała. Myślał, że jeśli dowie się, że zostaliśmy w okolicy, wniesie sprawę do sądu, żeby odzyskać Léo albo żebym wyglądała na matkę, która tylko na niego poluje”.
„Solange nie mogła po prostu zabrać ci dziecka”.
„Teraz to wiem. Mając dwadzieścia osiem lat, bez rodziny i pieniędzy, nie byłam pewna”.
Julien zaczął od opłacania kosztów leczenia. Potem sfinansował mieszkanie, żłobek i szkołę. Przychodził do Léo kilka razy w roku, przedstawiając się jako przyjaciel ojca.
W miarę jak chłopiec dorastał, kłamstwo stawało się coraz trudniejsze do utrzymania.
„Léo od sześciu miesięcy wiedział, że Julien jest jego wujkiem” – powiedziała Nora. „Znalazł listy Matthieu”.
„I on myśli, że ja o nim wiem?”
„Julien powiedział jej, że tak”.
Poczułam dziwny ból.
Mój mąż nie tylko okłamał swoją żonę.
Użył mojego imienia, żeby jego kłamstwo było bardziej strawne dla dziecka.
„Powiedział jej, że chcesz poczekać na odpowiedni moment, żeby przedstawić go swojej córce” – kontynuowała Nora. „Léo nawet wybrał prezent dla Manon”.
Wskazała na notes.
Na ostatniej stronie chłopiec narysował drzewo genealogiczne. Dwie gałęzie pochodziły od tych samych dziadków. Jedna gałąź obejmowała Juliena, Claire i Manon. Druga – Matthieu, Norę i Léo.
Pomiędzy nim a Manon napisał:
**„Kuzyni, nawet jeśli jeszcze o tym nie wie”.**
Zamknęłam oczy.
Podczas gdy ja przygotowywałam się do rozwodu z powodu cudzołóstwa, dziecko przygotowywało się do spotkania z naszą córką.
Ale współczucie nie wymazuje zdrady.
„Julien mógł ze mną porozmawiać”.
„Tak” – odpowiedziała Nora.
Nie próbowała go bronić.
„Prosiłam go o to kilka razy. Powiedział, że masz już dość problemów z jego matką. Powiedział też, że gdybyś znała prawdę, odmówiłabyś dalszego uczestniczenia w rodzinnych obiadach, a Solange by to zrozumiała”.
„Wolał więc pozwolić mi pocałować kobietę, która kradła własnego wnuka”.
„Tak”.
Ta prosta odpowiedź była bardziej szczera niż cokolwiek, co powiedział mi Julien.
Poprosiłam o pokazanie listu.
Został napisany
Julien trzy lata wcześniej.
Wyjaśnił Norze, że Solange planuje sprzedać mieszkanie w Annecy, które należało do Matthieu. Mieszkanie było częścią majątku, który ich ojciec przekazał dwóm braciom przed jego śmiercią. Po wypadku Solange twierdziła, że Matthieu przekazał jej swoją część.
Julien wiedział, że to przeniesienie własności było fikcją.