Ethan wyjrzał przez okno w biurze na suche kalifornijskie słońce. „Proszę mi tylko powiedzieć, gdzie jest moja żona”.
„To jest ta skomplikowana część”.
„Garrison”.
„Pańska żona nazywa się dr Emily Anne Walker”.
Ethan zmarszczył brwi. „Doktor?”
„Ma dwa doktoraty z MIT. Z zakresu napędów lotniczych i fizyki teoretycznej stosowanej w projektowaniu silników”.
W pomieszczeniu zapadła cisza.
Ethan o mało się nie uśmiechnął, bo zdanie było absurdalne. Emily, która podlewała storczyki w jadalni. Emily, która pamiętała, który senator nienawidził grzybów. Emily, która kiedyś pracowała na dwie zmiany w restauracji w Seattle.
„To niemożliwe” – powiedział.
„To możliwe”.
„Nie”.
„Panie Blackwell, sprawdziłem to w dokumentach akademickich, archiwach publikacji i referencjach z prywatnych instytucji”.
Ethan powoli usiadł.
Garrison kontynuował. „Zanim pana poznała, pracowała w usługach, jednocześnie zarządzając długiem matki z powodu choroby nowotworowej. Nie kelnerowała, bo nie miała wyboru. Robiła to, bo pensja była natychmiastowa, a ona kończyła badania zdalnie”.
Ethan nic nie powiedział.
„To nie wszystko” – powiedział Garrison.
„Oczywiście” – mruknął Ethan.
„Jej dziadek, Marcus Walker, londyński inwestor technologiczny, zmarł w trakcie waszego małżeństwa. Postępowanie spadkowe zostało unieważnione osiemnaście miesięcy temu. Dr Walker jest jedynym beneficjentem spadku o wartości około pięciuset dwudziestu milionów dolarów”.
Biuro zdawało się drgać.
Ethan położył dłoń płasko na biurku.
„Ma pięćset milionów dolarów?”
„Trochę ponad.”
„I nigdy mi nie powiedziała?”
„Nie.”
Myśli Ethana cofnęły się o pięć lat, przestawiając wspomnienia z zawrotną prędkością.
Emily w czarnej sukni na gali, poprawiająca komentarz emerytowanego generała na temat oporu hipersonicznego, podczas gdy Ethan śmiał się i mówił wszystkim, że za dużo czyta.
Emily nie spała o drugiej w nocy z notesami pełnymi formuł, podczas gdy on przechodził obok i pytał: „Wciąż rozwiązujesz te łamigłówki?”.
Emily cicho zapytała raz: „Gdybyś mógł zaprojektować Mark 7 od podstaw, zrobiłbyś to?”.
Odpowiedział, nie odrywając wzroku od telefonu.
„Nie muszę. Działa”.
Teraz zaschło mu w gardle.
„Znajdź ją”, powiedział Ethan.
„Staram się”.
„Postaraj się bardziej”.
„Panie Blackwell”, powiedział Garrison, „pańska żona jest bardzo dobra w tym, żeby jej nie znaleźć. Kimkolwiek jest, nie porusza się nieostrożnie”.
Pańska żona.
Teraz słowa brzmiały inaczej.
Przez kolejny tydzień życie Ethana stało się serią drobnych upokorzeń.
Rezydencja zaczęła podupadać bez niewidzialnej ręki Emily. Dostawy docierały w nieodpowiednie dni. Kwiaty więdły w wazonach. Harmonogramy ochrony nakładały się na siebie, pozostawiając luki. Vanessa zatrudniła projektanta wnętrz, który przeniósł książki Emily do magazynu i zastąpił je białymi, ceramicznymi przedmiotami, których nikt nie lubił.
Ethan wrócił pewnego wieczoru do domu i zastał bibliotekę pozbawioną ciepła.
„Gdzie są książki?” zapytał.
Vanessa wzruszyła ramionami. „Sprawiły, że pokój wydawał się stary”.
„Sprawiły, że wydawał się zamieszkany”.
„Urządziła się jak samotna profesor”.
Ethan odwrócił się do niej tak gwałtownie, że Vanessa się cofnęła.
„Urządziła się jak kobieta z umysłem” powiedział.
Te słowa zaskoczyły ich oboje.
W Blackwell Aerospace sytuacja się pogorszyła.
Blog finansowy opublikował krótki artykuł o opóźnieniach w programie silników Mark 7. Wspominał o problemach strukturalnych, które zostały podniesione wewnętrznie i nigdy nie zostały ujawnione publicznie.
Ethan zadzwonił do Sandry, swojej szefowej ds. komunikacji.
„Zakończ to”.
„Nie mogę”, powiedziała Sandra.
„Możesz”.
„To prawda”.
To słowo wyrządziło więcej szkody niż jakiekolwiek oskarżenie.
Dokładnie.
W ciągu kilku godzin zadzwonili inwestorzy. Członkowie zarządu zażądali dokumentów. Przedstawiciele rządu poprosili o aktualizację harmonogramu, której Ethan nie chciał ujawnić.
Potem ponownie zadzwonił Garrison.
„Jest w Chicago”.
Ethan wstał z krzesła. „Gdzie?”
„Novacore Technologies”.
Nazwa uderzyła go jak policzek.
Novacore był największym konkurentem Blackwell Aerospace. Przez lata Ethan uważał ich za ambitnych, ale niezdyscyplinowanych. Firmę z talentem, ale bez instynktu zabójcy.
„Co ona tam robiła?”
„Spotkała się z Marcusem Hale’em i ich działem badań nad napędami. Cztery godziny. Weszła z laptopem i wyszła bez niego”.
Ethan natychmiast zrozumiał wagę sprawy.
Zatrzymali go.
Cokolwiek Emily im pokazała, chcieli tego tak bardzo, że nie pozwolili mu opuścić budynku.
„To nic nie znaczy” – powiedział Ethan.
Garrison nie odpowiedział.