Kontakt fizyczny nie ogranicza się do snu
Spanie tyłem do siebie w ogóle nie wyklucza intymności ani cielesnej bliskości. Można przecież przytulać się przed zaśnięciem, głaskać partnera po plecach, zamienić kilka czułych słów, pocałować na dobranoc i dopiero potem swobodnie ułożyć się do snu w wygodnej pozycji, nawet jeśli oznacza to tyłem. Rano zaś – poprzytulać się przed wstaniem z łóżka. Te drobne, codzienne gesty – dotyk dłoni podczas wspólnego oglądania filmu, szybki buziak przed wyjściem do pracy, przytulenie w kuchni przy porannej kawie – często znaczą o wiele więcej niż to, czy w nocy spaliście zwróceni ku sobie. Intymność buduje się głównie w ciągu dnia, w drobnych, uważnych momentach. Łóżko to tylko jeden rozdział w historii związku – ważny, ale nie jedyny i nie decydujący.