Każdy z nas ma taki mały poranny rytuał: gorąca kawa, aromatyzowana herbata lub koktajl witaminowy. Ale czy kiedykolwiek myślałeś o rozpoczęciu dnia od dużej szklanki wody? Tak, zwykła woda o temperaturze pokojowej lub lekko chłodna. Może się to wydawać trywialne, ale to prawdziwy zastrzyk energii dla organizmu – a nauka to potwierdza.
Dlaczego nasze ciało jest spragnione zaraz po przebudzeniu?
Wyobraź sobie: właśnie minęło osiem godzin bez wypicia kropli. W tym czasie Twoje ciało nie przestaje pracować. Uregulował temperaturę, pobudził bicie serca, dotlenił komórki, a przede wszystkim uruchomił tryb „oczyszczania”. Rezultat: wczesnym rankiem jest jak spragniona roślina, która czeka tylko na jedno… łyk wody!
Nawodnienie organizmu już od pierwszych minut dnia oznacza zapewnienie organizmowi prawdziwego wsparcia w ponownym uruchomieniu maszyny. Szczególnie potrzebują go Twoje nerki, aby wyeliminować toksyny filtrowane w nocy. A twój mózg? Składa się w 75% z wody i działa najlepiej, gdy jest dobrze nawodniony. Mniej zmęczenia, większa jasność umysłu… jak lepiej dobrze rozpocząć dzień?
Nawyk dobrego samopoczucia z Japonii
W Japonii picie wody z samego rana jest dobrze ugruntowaną tradycją. Tam nie żartujemy z profilaktyki. Nie posuwając się aż do stwierdzenia, że ta praktyka leczy wszystko, jest ona postrzegana jako niezbędny codzienny gest pozwalający zachować witalność. A kiedy widzimy energię Japonek w każdym wieku, mówimy sobie, że może jest coś do odkrycia…