Wzrok dziadka się wyostrzył.
„Madison” – powiedział stanowczo – „dlaczego nie jeździsz samochodem, który ci dałem?”
Ścisnęło mnie w gardle.
Miesiącami milczałam – znosząc upokorzenia, kontrolę, ciągłe wątpliwości. Wmówiono mi, że mówienie o tym zrobi ze mnie egoistkę.
Ale Noah lekko się zmienił.
Coś we mnie się zmieniło.