Monique wyjaśniła Pauline, że gdy tylko długi za dom zostaną uregulowane z pomocą Camille, Julien będzie mógł „odzyskać wolność”.
Théo przeszukał jej torebkę.
Pauline pożyczyła biżuterię bez pytania.
Ale Julien nadal był najważniejszy.
Pewnego wieczoru Camille przechodziła obok pokoju i usłyszała jego głos.
„Wróciła sama”.
Rozmawiał z Laurą.
„Jeszcze tylko trochę cierpliwości. Pieniądze nadal są na moim koncie”.
Camille nagrała rozmowę z korytarza, a następnie przesłała nagranie swojemu prawnikowi, który przypomniał jej, że należy z niego korzystać ostrożnie i poprzeć wyciągami bankowymi oraz zeznaniami świadków.
Następnego dnia Camille zastawiła pułapkę.
Podczas kolacji wspomniała o inwestycji w projekt energii słonecznej, do którego Sarah mogłaby uzyskać dostęp za pośrednictwem swojej firmy.
„Musisz zainwestować co najmniej 50 000 euro” – powiedziała. „Reklamowany zwrot jest atrakcyjny”.
Julien odłożył widelec.
„Ile?”
„Może 12%. Ale dokładnie sprawdzają pochodzenie środków.”
Monique podniosła wzrok.
„Co to znaczy?”
„Te 46 000 euro, które miałam przed ślubem, będzie musiało zostać zwrócone na moje konto osobiste, zanim będzie można je potencjalnie reinwestować.”
Julien zmarszczył brwi.
„Dlaczego?”
„Możliwość śledzenia konta bankowego.”
Gérard zapytał:
„A czy te pieniądze przynoszą jakieś odsetki?”
Camille skinęła głową.
Od tego momentu wiedziała, że są w grze.
Przez trzy dni Julien studiował dokumenty, które wysłała mu Sarah.
Okazja była realna.
Rodzina nie wiedziała, że Camille nie zamierza z nimi inwestować.
W piątek Julien przelał 46 000 euro.
Telefon Camille zawibrował w kuchni.
„PRZELEW OTRZYMANO: 46 000 euro”.
Poczekała, aż zostanie sama, żeby odetchnąć.
W następny poniedziałek jej prawnik oficjalnie wszczął postępowanie rozwodowe.
Ale Camille wciąż chciała jeszcze jednego.
Żeby Monique mogła porozmawiać.
Macocha co sobotę brała udział w grach bingo organizowanych w domu kultury w Malakoff.
Camille i Sarah chodziły tam dyskretnie.
Przy sąsiednim stoliku Monique rozmawiała z dwiema przyjaciółkami.
„Bardzo dobrze zarabia” – powiedziała. Taka kobieta potrzebuje granic, inaczej zacznie uważać się za lepszą od rodziny.
Jedna z kobiet zapytała:
„Czy ona naprawdę robi wszystko za ciebie?”
Monique się roześmiała.
„Oczywiście. Jak myślisz, dlaczego Julien się z nią ożenił?”
Camille poczuła, jak ściska ją w żołądku.
„Mógłby zostać z Laurą, gdyby miłość była najważniejsza”.
Druga kobieta zapytała:
„A te 600 euro…”
Co ona ci daje?
Monique ściszyła głos.
„Opłaca moje wyjścia, butelki Gérarda, zabiegi Pauline i zabawy Théo. Później Julien się rozwiedzie. Ludzie powiedzą, że Camille nigdy nie potrafiła się odnaleźć”.
Sara zbladła.
Camille jednak nie płakała.
Następnego dnia zorganizowała rodzinny obiad.
Zaprosiła kilku członków rodziny Delcourt.
Monique pomyślała, że to, by uczcić zbliżającą się inwestycję.
Gérard otworzył szampana.
Pauline miała na sobie bransoletkę należącą do Camille.
Julien przyszedł z kwiatami.
„Za nowe początki” – powiedział.
O 20:15 zadzwonił dzwonek do drzwi.
Sara weszła.
Za nią stał Maître Vasseur.
Atmosfera natychmiast się zmieniła.
Prawnik położył kopertę przed Julienem.
„Panie Delcourt, oto dokumenty dotyczące postępowania wszczętego przez pańską żonę”.
Monique wybuchnęła śmiechem.
„Camille nigdzie się nie wybiera”.
Camille wstała.
„Tak, wybiera się”.
Położyła na stole kilka dokumentów.
Zaświadczenie lekarskie.
Skargę.
Zdjęcia obrażeń.
Kopię wyciągu bankowego potwierdzającego pochodzenie 46 000 euro.
Wiadomości Juliena.
Nagranie z hotelu.
Potem odtworzyła nagranie Monique.
Głos odbił się echem w salonie:
„Dlaczego pan myśli, że Julien się z nią ożenił? Mógł zostać z Laurą, gdyby miłość była najważniejsza”.
Nikt się nie ruszył.
Potem:
„Te 600 euro pokrywa moje wyjścia, butelki Gérarda, zabiegi Pauline i gry Théo”.
Monique zbladła.
Julien wstał.
„Nagrałeś nas?”
Camille odpowiedziała:
„Zaplanowałeś mój ślub jak transakcję finansową”.
Gérard zrobił gwałtowny krok w jej stronę.
Sarah natychmiast stanęła między nimi.
„Nie rób tego”.
Gérard zatrzymał się.
Po raz pierwszy kilku członków rodziny patrzyło na niego nie jak na człowieka autorytarnego, ale jak na niebezpiecznego.
Siostra Monique zapytała:
„Wiedziałeś, że uderzył Camille?”
Monique zaczęła płakać.
„Wszystko się pokręciło”.
Camille położyła telefon Théo na stole.
Théo usunął nagranie z porannych klapsów ze swojego konta.
Ale wcześniej wysłał je na rodzinny czat.
Kuzyn je zachował.
Na nagraniu widać było Gérarda blokującego wyjście.
A potem uderzającego Camille.
Na nagraniu widać było głównie Juliena.
Nieruchoma.
Siostra Monique zakryła usta dłonią.
„Mówiłeś nam, że zaatakowała Gérarda”.
Nikt nie mógł znaleźć odpowiedzi.
Pauline próbowała wyjść z pokoju.
Camille przerwała jej jednym zdaniem.
„Moja bransoletka”.
Pauline odwróciła się.
„Jaka bransoletka?”
Camille wyjęła zdjęcie zrobione dwa dni wcześniej.
Pauline miała na sobie tę biżuterię.
„Tamtą”.
Młoda kobieta zarumieniła się.
Poszła na górę i wróciła z bransoletką, dwiema szminkami i parą kolczyków należących do Camille.
Théo w milczeniu położył 120 euro na stole.
„Chciałem ci je oddać”.
Camille spojrzała na niego.
„Nie. Po prostu myślałeś, że nikt cię o nie nie poprosi”.
Rodzina zaczęła wychodzić.
Bez pocałunku z Monique.
Bez uścisku dłoni Gérarda.
Julien poszedł za Camille do sypialni, podczas gdy ona kończyła pakować walizkę.
„Wszystko zaplanowałaś”.
„Udokumentowałam to, co zaplanowałaś”.
„Udawałaś, że wróciłaś”.
Camille odwróciła się.
„Udawałaś, że mnie poślubiłaś”.
„Laura się nie liczy”.
„Więc zdradziłaś mnie dla kogoś, kto się dla mnie nie liczył”.
Julien usiadł.
„Mogę przestać się z nią spotykać”.
„To nie ona zniszczyła nasze małżeństwo”.
„A potem co?”
Camille wpatrywała się w niego.
„Twój ojciec mnie uderzył, a ty patrzyłeś”.
„Chciałeś, żebym pokłóciła się z moim ojcem?”
„Chciałam, żebyś został moim mężem, zanim zażądasz, żebym została twoją idealną żoną”.
Julien spuścił głowę.
Potem zapytał:
„A pieniądze?”
Camille myślała, że się przesłyszała.
„Jakie pieniądze?”
„Te 46 000 euro. Nadal zamierzasz je odłożyć na inwestycję?”
Patrzyła na niego przez dłuższą chwilę.
„To były moje pieniądze”.
„Ale były na moim koncie”.
To zdanie było ostatnią rzeczą, jakiej potrzebowała.
Podniosła walizkę.
„Dziękuję, Julien”.
„Dlaczego?”
„Bo za każdym razem, gdy waham się uwierzyć, że możesz się zmienić, przypominasz mi, kim jesteś”.
Następne tygodnie były brutalne.
Gérard został wezwany w związku ze skargą. Zaświadczenie lekarskie, nagranie wideo Théo i kilka gróźb wysłanych po odejściu Camille wzmocniły sprawę.
Wprowadzono zakaz kontaktu.