Rita wróciła do kuchni, wzięła kartkę z menu i rozdarła ją na pół, a Żanna, która zobaczyła to, sapnęła, pytając, co robi, a Rita odpowiedziała, że uwalnia się od harmonogramu, na co Żanna, która nie mogła uwierzyć, że ktoś śmie jej się sprzeciwiać, zapytała, czy Rita odmawia gotowania dla dzieci, a Rita potwierdziła, że tak, szczególnie w święta, a gdy Żanna zapytała, co będą jeść, Rita otworzyła dolną szafkę kuchenną, wyjęła patelnię i powiedziała, że to naczynia, w lodówce są produkty, które zostały po Nowym Roku, i że mogą sami przygotować sobie posiłek, bo ona, która przez cały dzień sprzątała i gotowała, nie zamierzała już być jedyną osobą, która dba o to, by wszyscy byli najedzeni i zadowoleni, podczas gdy jej własne potrzeby i pragnienia były ignorowane i lekceważone przez tych, którzy uważali, że jej czas i energia należą do nich, bo jest kobietą, bo jest żoną, bo jest gospodynią, która nie ma prawa do własnego odpoczynku i własnego życia, które przez lata było tylko tłem dla życia innych, którzy nigdy nie docenili jej wysiłków i jej poświęcenia, które były dla nich tylko czymś oczywistym, co im się należało, bo byli rodziną, a rodzina to świętość, której nie można kwestionować ani odmawiać jej tego, co pragnie.
Żanna zaśmiała się, jakby usłyszała kiepski żart, i zawołała Wadima, mówiąc, że jego żona zupełnie oszalała, a on, który pojawił się w drzwiach z ciężkim westchnieniem, zapytał, po co Rita robi awanturę, na co ona odpowiedziała, że nie robi awantury, tylko informuje, że przez najbliższe cztery dni nie zamierza gotować, sprzątać po gościach ani zabawiać dzieci, a gdy Wadim zapytał, kto to zrobi, odpowiedziała, że on, Żanna i jej synowie, bo jest ich czworo, a starszy ma trzynaście lat i jest w stanie posprzątać po sobie talerz, a młodszy ma dziewięć lat i nie musi skakać po kanapie w butach, a Żanna, która nie mogła znieść tej odpowiedzi, powiedziała, że Rita zawsze ich nie lubiła, że to czuła, a Rita odpowiedziała, że nie lubi, gdy stawia się ją przed faktem dokonanym, że rodzina powinna uprzedzać o przyjeździe, a Wadim, który wiedział o tym od dwóch dni, przyznał, że nie powiedział jej, bo wiedział, że zacznie się denerwować, a Rita, która usłyszała te słowa, zaśmiała się krótko, mówiąc, że to takie troskliwe, i poszła do sypialni, gdzie wyjęła z górnej półki małą walizkę i otworzyła ją na łóżku, a Wadim, który wszedł za nią, zapytał, co robi, a ona odpowiedziała, że się pakuje, a on zapytał, dokąd, a ona odpowiedziała, że do hotelu, a on zapytał, po co, a ona odpowiedziała, żeby odpocząć, a on powiedział, że nie może teraz wyjść, bo mają gości, a ona odpowiedziała, że to on ma gości, a on, który zobaczył, jak pakuje sweter, bieliznę, dżinsy, kosmetyczkę, ładowarkę i książkę, którą chciała przeczytać w święta, zapytał, czy naprawdę jest gotowa wydać pieniądze na hotel z powodu jego siostry, a ona odpowiedziała, że jest gotowa zapłacić za ciszę, która była dla niej cenniejsza niż jakiekolwiek pieniądze, które mogłaby wydać na rzeczy, które nie miały dla niej żadnego znaczenia w obliczu jej potrzeby spokoju i godności, które przez lata były deptane przez tych, którzy uważali, że jej miejsce jest w kuchni, a nie w hotelu, gdzie mogła w końcu odpocząć od ciągłego hałasu i oczekiwań, które były jej codziennością od dnia, gdy wyszła za mąż.