Tymczasem, w pobliskim inkubatorze, Lucie wciąż walczy o powietrze, każdy oddech jest dla niej zwycięstwem.
Karine czuje gulę w gardle. Przeżyła już chwile wielkiego smutku, ale każda historia rezonuje w jej sercu w wyjątkowy sposób.
Ta sytuacja dotyka jej szczególnie wrażliwego punktu: sama Karine urodziła się jako bliźniaczka i wkrótce po narodzinach straciła siostrę.
Ostatni hołd, pełen czułości.
Kiedy matka, wciąż w szoku, wyraża chęć zobaczenia swoich dwóch córek, Karine podejmuje decyzję.
Wie, jak ważne jest dla rodziców, aby móc pożegnać się ze swoim dzieckiem.
Z nieskończoną czułością bierze Renée w ramiona i delikatnie umieszcza ją w inkubatorze, tuż obok jej siostry Lucie.
Mamo, mamrocze kilka kojących słów.
Lucie wykonuje wtedy delikatny ruch.
Jej mała rączka porusza się powoli… aż dotknęła dłoni siostry.
Dotyk jest ledwo wyczuwalny.
Ale w tym momencie rozległ się nieoczekiwany dźwięk.
Na ekranie pojawia się zaskakujący sygnał.
Kardiograf emituje pierwszy sygnał dźwiękowy.
Potem kolejny.
Karine wpatruje się w ekran z niedowierzaniem.
Aktywność serca, niezależnie od tego, jak niewielka, jest rzeczywiście wykrywana.
Natychmiast dzwoni do lekarza prowadzącego.