Miguel poczuł, jak ziemia usuwa mu się spod nóg.
Kiedy dotarł do szpitala dziecięcego w Puebla, zobaczył policję na korytarzu. Lekarze rozmawiali szeptem. Pielęgniarki wyglądały na wstrząśnięte.
Pani Ramírez czekała przy automacie z kawą.
— Sofía miała silny ból brzucha i krwawienie — powiedziała cicho. — Matka próbowała twierdzić, że to zatrucie pokarmowe. Ale lekarze wykonali badania.
Miguel bał się zapytać.
— I?
Kobieta spojrzała mu prosto w oczy.
— Była w ciąży.
Świat na moment zamilkł.
Miguel oparł się o ścianę.
Siedem lat.
Siedem.
Lekarka prowadząca przypadek wyszła z sali chwilę później. Miała zmęczoną twarz.
— Organizm dziecka nie wytrzymał — powiedziała. — Doszło do poważnych komplikacji. Na szczęście uratowaliśmy Sofíę.
— A dziecko? — wyszeptał Miguel.
Lekarka spuściła wzrok.
Nie musiała odpowiadać.
Kilka minut później policja zatrzymała Carlosa na parkingu szpitala. Według funkcjonariuszy próbował odjechać samochodem, zanim zakończono przesłuchanie.
Elena załamała się podczas rozmowy z psychologiem.