robili”. Pochwała była krótka, słodka i pusta. „A tak przy okazji, widziałaś sukienkę Jessiki? Wygląda oszałamiająco. Jutro wieczorem zadebiutują jej zaręczyny z tym chłopakiem od technologii”.
Jessica. Młodsza siostra. Złote Dziecko. Podczas gdy Sarah spędziła dwudziestkę budując od podstaw imperium biznesowe, Jessica spędziła swoje lata próbując zostać influencerką, modelką, a obecnie „kuratorką stylu życia”, cokolwiek to znaczyło. Jessica była porcelanową lalką, którą rodzina postawiła na półce; Sarah była drewnem i gwoździami, które zbudowały tę półkę.
„Wspaniale, mamo. Kupiłam nową suknię na jutro. Granatowy jedwab. Myślę, że idealnie pasuje do motywu „O północy w Paryżu”.
Po drugiej stronie słuchawki zapadła cisza. Cisza ciężka i pełna niezręczności.
„Och” – powiedziała Linda. Jej głos opadł o oktawę. „O tym”.
Dłoń Sarah zamarła nad iPadem. „O czym?”
„Wiesz, jak popularna stała się doroczna Gala Whitakera. Każdy, kto się liczy, chce tam być. Senator się zgodził. Rada Dyrektorów dawnego klubu twojego ojca też się zgodziła”.
„Dobrze…”
„Po prostu… brakuje nam miejsca, Sarah. W lokalu obowiązuje ścisły limit 88 osób na kolację przy stołach, zgodnie z przepisami przeciwpożarowymi”.
Sarah zmarszczyła brwi. „Znam to miejsce, mamo. Zarezerwowałam je. Wpłaciłam zaliczkę. Wygodnie pomieści 100 osób”.
„Tak, no cóż, obiecaliśmy Jessice, że może zarezerwować główne stoły dla swoich znajomych influencerów – to dobrze dla jej marki, wiesz? A z kuzynami przyjeżdżającymi z Connecticut…” Linda nerwowo się zaśmiała. „Po prostu zabrakło nam krzeseł. Pomyśleliśmy, że skoro jesteś taka zajęta pracą, to pewnie i tak nie będziesz chciała wysłuchiwać nudnych przemówień”.
Sarah poczuła chłód rozchodzący się po piersi, jakby ktoś wstrzyknął jej do żył lodowatą wodę. „Wycofujesz zaproszenie? Na imprezę, za którą zapłaciłam?”
„Nie dramatyzuj, Sarah. Nie wycofujemy zaproszenia. Po prostu nie mamy dla ciebie miejsca na kolacji. Możesz przyjść na koktajle! A może mogłabyś pomóc w organizacji z zaplecza? Jesteś taka dobra w organizacji. Catering zawsze potrzebuje nadzoru.”
Nie chcieli córki. Chcieli darmowego organizatora imprez.