Ale to nie był koniec. Voucher na pobyt w ośrodku – „gotówka”, którą Eleanor, jak myślała, zdobyła, oszukując swoją przyjaciółkę Sandrę – był ostatnim elementem układanki. Zadzwoniłem do biura Starlight Sanctuary.
„Kupiłem luksusowy pakiet upominkowy na swoje nazwisko” – wyjaśniłem konsjerżowi. „Numer vouchera jest powiązany z moim profilem rozliczeniowym. Czy można go przenieść?”
„Chwileczkę, proszę pani” – powiedziała kobieta. „Nie, ten konkretny pakiet promocyjny jest niezbywalny i wymaga okazania dowodu tożsamości i karty kredytowej pierwotnego nabywcy przy zameldowaniu. Został sprzedany jako ekskluzywny prezent dla „głównego członka”.
„Chciałabym anulować voucher i otrzymać częściowy zwrot pieniędzy” – powiedziałem. „I chcę natychmiast oznaczyć go jako nieważny w systemie. Jeśli ktoś spróbuje go wykorzystać, proszę poinformować go, że został anulowany”.
„Przetworzono, doktorze Vance. Voucher jest teraz nieważny”.
Rozłączyłem się. Eleanor wmówiła kłamstwo pewnej kobiecie ze swojego kościoła. Przyjęła gotówkę za kawałek papieru, który był teraz wart mniej niż wydrukowany na nim tusz. Nie tylko odcięłam dopływ krwi do ich chciwości; pozwoliłam światu zobaczyć oszustwo pod ich „porządną” powierzchnią.
Konsekwencje nadeszły w piątek rano. Byłam w trakcie skomplikowanego leczenia kanałowego, gdy mój telefon zaczął bez przerwy wibrować na ladzie. Zignorowałam go. Dokończyłam zabieg, umyłam ręce i weszłam do mojego prywatnego gabinetu.
Dwadzieścia dwa nieodebrane połączenia. Sześćdziesiąt cztery SMS-y.
„Eleno, bank popełnił błąd. Nasza piątkowa wpłata nie dotarła. Zadzwoń do nich natychmiast!” — Eleanor.
„Karta została odrzucona w sklepie spożywczym. Musiałam zostawić pełny wózek przy kasie! To upokarzające!”
— Arthur.
„Sandra jest w ośrodku, a ochrona ją przesłuchuje! Nasłała na mnie policję! Co ty ZROBIŁAŚ?!” — Eleanor.
Ostatnia wiadomość od Lacy była najbardziej wymowna: „Nie możesz tego zrobić. Mamy rachunki. Mamy plany. Niszczysz rodzinę. Jesteś zimną, samolubną suką”.
Odpowiedziałam jednym, druzgocącym zdaniem: „Nie zniszczyłam rodziny; po prostu przestałam płacić za przywilej bycia przez nią obrażaną. Ciesz się grillem… jeśli tylko znajdziesz sposób, żeby za niego teraz zapłacić”.